Z życia wzięte - Strona 801

Czytelniczka: babcia przed śmiercią wyznała, że jej prawdziwym dziadkiem jest zaprzyjaźniony ksiądz Mariusz
Czytelniczka: babcia przed śmiercią wyznała, że jej prawdziwym dziadkiem jest zaprzyjaźniony ksiądz Mariusz

"Byłam z moją babcią bardzo zżyta. Kiedy byłam jeszcze dzieckiem, to właśnie z nią spędzałam najwięcej czasu. Nie miałam o to żalu do rodziców, bo rozumiałam, że dzięki ich ciężkiej pracy, nam niczego nie brakuje. Wydawało mi się, że wiem o babci wszystko. Byłam przekonana, że nie ma przede mną żadnych tajemnic. Kilka miesięcy temu odeszła z tego świata, ale tuż przed swoją śmiercią otworzyła się przede mną jeszcze bardziej. Okazało się, że jednak przez te wszystkie lata skrywała pewien sekret, który bardzo mnie zszokował. Jestem pewna, że dziadek by jej tego nie wybaczył, dlatego chyba mu o tym nie powiem. A może jednak powinnam?"

Pon. 30 stycznia

29-latka w liście do redakcji: miałam już 30 partnerów i uważam, że kobieta ma do tego takie samo prawo jak mężczyzna
29-latka w liście do redakcji: miałam już 30 partnerów i uważam, że kobieta ma do tego takie samo prawo jak mężczyzna

Mam nadzieję, że mój list - moja historia będzie rodzajem protestu wobec nieśmiałości kobiet, które boją się mówić o swoich potrzebach i wobec samczego paradygmatu, który mówi, że jak facet miał wiele kobiet, to znaczy, że jest taki wspaniały, a jak kobieta miała wielu, to znaczy, że jest łatwa.

Pon. 30 stycznia

"Jola przepraszam! Wróć do mnie! Urodzisz mi gromadkę wesoło dziamgających bobasków i wszyscy będziemy szczęśliwi!"
"Jola przepraszam! Wróć do mnie! Urodzisz mi gromadkę wesoło dziamgających bobasków i wszyscy będziemy szczęśliwi!"

"Jola to miłość mojego życia. Wiem, że tak późno to zrozumiałem, ale Jola wybacz mi! Potraktuj mnie jak swojego syna marnotrawnego i daj mi drugą szansę. Jeśli się zgodzisz, zrobię dla Ciebie wszystko! Mogę nawet przez tydzień spać na kanapie!"

Pon. 30 stycznia

„Moja żona twierdzi, że jestem mało męski, bo nie mam zarostu i podartych spodni...”
„Moja żona twierdzi, że jestem mało męski, bo nie mam zarostu i podartych spodni...”

„Jeśli kryzys wieku średniego jest jedynie domeną mężczyzn, to ja jestem malutkim krasnoludkiem w czerwonym przebraniu. Powoli zbliżam się do pięćdziesiątki i już od kilku lat staram się pozostać sobą oraz pogodzić się z faktem, że czas leci i nie mam na to żadnego wpływu. To niestety nie podoba się mojej żonie”.

Nd. 29 stycznia

"Po śmierci męża odżyłam. Wyznałam to córkom, a one zwyzywały mnie od najgorszych!"
"Po śmierci męża odżyłam. Wyznałam to córkom, a one zwyzywały mnie od najgorszych!"

"Mam 68 lat. Prawie rok temu zmarł mój mąż. Byliśmy małżeństwem ponad 45 lat! Kiedy odszedł, moje koleżanki, też wdowy, roztaczały przede mną straszne wizje. Że stracę sens życia, że będę smutna i samotna. Tymczasem nic takiego się nie stało. Odkrywam świat na nowo i coraz bardziej mi się to podoba! Kiedy podzieliłam się tym z córkami, usłyszałam bardzo niemiłe słowa".

Nd. 29 stycznia

"Mąż jest zazdrosny o naszego synka. Wylicza mi czas spędzony z Krzysiem. Zmienił się nie do poznania"
"Mąż jest zazdrosny o naszego synka. Wylicza mi czas spędzony z Krzysiem. Zmienił się nie do poznania"

"Nigdy nie powiedziałabym, że Wojtek będzie się tak zachowywać. Planowaliśmy wspólną przyszłość z dzieckiem, a po narodzinach syna zaczął się zachowywać jak nastolatek. Przeszkadza mu czas spędzany z dzieckiem. Myślałam, że to się zmieni, ale jest coraz gorzej".

Nd. 29 stycznia

"Syn ma 9 lat, a wciąż śpi z nami w łóżku. To normalne? Zero intymności. Mam tego dość!
"Syn ma 9 lat, a wciąż śpi z nami w łóżku. To normalne? Zero intymności. Mam tego dość!

"Igor miał spać z nami tylko przez pierwszych kilka tygodni. Żonie było tak łatwiej i wygodniej. Mały w nocy często chciał jeść, więc ja wstawałem, przebierałem go, a ona mogła go karmić na leżąco. Ale te tygodnie zamieniały się w miesiące, a miesiące w lata. Igor już dawno ma swój pokój, ale nie ma szans, żeby w nim spał. Wciąż wskakuje nam do łóżka i kładzie się z nami w środku. Żona nie widzi w tym problemu, ale przez to nie możemy sobie pozwolić na żadną intymność. Ja naprawdę mam już tego dość! Nie wiem jak przemówić żonie do rozsądku?

Nd. 29 stycznia

"Rzuciłam partnera za namową koleżanki. To, co stało się potem, całkiem mnie zdruzgotało"
"Rzuciłam partnera za namową koleżanki. To, co stało się potem, całkiem mnie zdruzgotało"

"Matko, jeszcze z nim jesteś? Kobieto, marnujesz sobie życie! Czy nie widzisz, jak on cię ciągnie w dół? Byłaś jeszcze niedawno kobietą z pasją, a teraz stałaś się kurą domową, zupełnie cię nie poznaję! – takie teksty słyszałam z ust Wioletty niemal codziennie. Zaczęłam patrzeć na Mariusza bardziej jak na kulę u nogi, niż jak na pełnoprawnego partnera i mężczyznę mojego życia. W końcu, pod namową koleżanki, rzuciłam go. To, co stało się dalej, jest jakąś farsą!"

Nd. 29 stycznia