Z życia wzięte - Strona 719
"To jest dla mnie takie trudne. Zarówno strata mojego ukochanego dziecka, jak i fakt, że mój mąż kompletnie mnie nie wspiera. Był ze mną zawsze, w każdej najtrudniejszej sytuacji. A teraz zwyczajnie się ode mnie odsunął. Trochę jakby obwiniał mnie za to, co się stało. A z drugiej strony wciąż mówi, że przesadzam! Że nie powinnam się tak użalać nad sobą i nad całą sytuacją. Tylko jak mam tego nie robić, skoro ja to dziecko pokochałam w momencie, gdy po raz pierwszy usłyszałam bicie jego serduszka. Jak mam teraz bez niego żyć?"
Pt. 28 kwietnia
Dobry fotelik samochodowy to nie tylko kwestia wygody i estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa dziecka. Wybór odpowiedniego fotelika wymaga jednak nie tylko uwzględnienia wagowego i wzrostowego dziecka, ale także sposobu montażu. Jedną z opcji jest fotelik przodem do kierunku jazdy, ale czy zawsze jest to najlepsze rozwiązanie? Podpowiadamy!
Pt. 28 kwietnia
"Jestem wściekła i bezsilna. Z moim byłym mężem jestem rozwiedziona od trzech lat, ale nadal nie udało mi się poukładać stosunków z jego rodziną. Na wszystkim cierpi nasza córa. Teściowie ciągle coś wymyślają. Tym razem postawili mi chore ultimatum. Chodzi o komunię Ani. No dramat czego tym razem żądają!"
Pt. 28 kwietnia
"Śmierć przychodzi zawsze wtedy, gdy się jej nie spodziewamy. Zawsze w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Zawsze wtedy, gdy tak bardzo jej nie chcemy. W tym przypadku było podobnie. A jednak później życie przyniosło bardzo nieoczekiwany ciąg dalszy tej historii".
Pt. 28 kwietnia
"To niesprawiedliwe. Ale zawsze tak było. Rodzice wiecznie wyróżniali mojego brata, a ja dostawałem ochłapy. Nawet jeśli chodzi o uczucia. Nigdy nie potrafiłem tego zrozumieć ani się z tym pogodzić. Zawsze byłem dla nich gorszy, choć nie czułem, żebym sobie na to zasłużył. Jestem starszy, zaradny. Zawsze byłem wsparciem i dla rodziców i dla brata, czego nie można powiedzieć o nim. I dopóki nie potrzebowałem tak naprawdę tego wsparcia, to byłem w stanie to przeżyć. Ale teraz było mi ono naprawdę potrzebne, a odesłano mnie z kwitkiem. Mam żal do rodziców".
Pt. 28 kwietnia
"Jestem bardzo ambitna, a przede wszystkim odnalazłam w swoim życiu ścieżkę zawodową, która mi odpowiada. To dlatego na co dzień realizuję się w swojej pracy i sprawia mi to ogromną przyjemność. A przy tym sporo zarabiam! Same plusy. Jedyny minus jest taki, że mój mąż ma dużo niższą wypłatę ode mnie, a koledzy się z niego śmieją i go poniżają"
Pt. 28 kwietnia
"Zn0wu nic z tego. Dlaczego on musiał znowu nawalić? Co roku obiecuje mi i naszym dzieciom, że pojedziemy gdzieś na majówkę. Ja szukam ciekawych miejscówek, opowiadam dzieciom, co zobaczymy, a później okazuje się, że z wyjazdu nici, bo mąż znów za mało zarobił. Naprawdę nie mógłby się bardziej postarać? Chociaż ten raz w roku? Jeśli nie stać go na wakacje to powinien pójść na drugi etat, to rozwiązałoby problem. Przecież nie wymagam wiele. Chcę tylko raz w roku gdzieś pojechać. Gdzieś dalej niż ogródek działkowy na całe wakacje".
Pt. 28 kwietnia
"Mam potworne wyrzuty sumienia, ale nie potrafię nad tym zapanować. Bywa, że jestem tak bardzo zmęczona, że zwyczajnie nie mam siły na nic. Mam wrażenie, że dopada mnie przez to jakaś depresja. Są we mnie mocno skrajne odczucia. Zdarza się, że myślę pozytywnie, ale zaraz później dopadają mnie złe myśli i wtedy czuję, że popełniłam największy błąd w życiu. Czuję też, że to życie tracę. Tak po prostu. A nie chciałam tego! Chciałam oddychać pełną piersią, a nie zatracać się w bezsilności. Najgorsze jednak jest to, że mam wrażenie, że kompletnie nikt mnie nie rozumie".
Pt. 28 kwietnia
"Mam tego dość. Od dwóch miesięcy nie ma dnia, żebym na klatce schodowej nie czuł smrodu psich sików. Na początku myślałem, że może przesadzam, że może jestem przeczulony. Ale nie, zapytałem i żona potwierdziła, że też zauważa ten wstrętny zapach. Tak się składa, że właśnie dwa miesiące temu do mieszkania piętro wyżej wprowadzili się nowi sąsiedzi. Z psem. Na razie nie przyłapałem go na gorącym uczynku, ale jestem pewien, że to on! Jeśli sąsiedzi z tym czegoś nie zrobią, nie ręczę za siebie. Mam już nawet pewien pomysł!"
Czw. 27 kwietnia
Historia Davida brzmi nieprawdopodobnie, a jednak jest prawdziwa. Mężczyzna kilka lat przeżył śmierć kliniczną i teraz w udzielonym wywiadzie ujawnił, co zobaczył po drugiej stronie. Jego odpowiedź jest naprawdę zaskakująca.
Czw. 27 kwietnia