Z życia wzięte - Strona 445

"Chyba przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie. Jestem bezdzietną 38-latką"
"Chyba przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie. Jestem bezdzietną 38-latką"

"Czuję, że życie ucieka mi przez palce. Przez lata nie nawiązałam żadnej stałej relacji z mężczyzną. Były to tylko przelotki związki. Szybko się rozstawaliśmy, a ja obudziłam się w wieku 38 lat, samotna, bez dziecka, za to z pięknym mieszkaniem i dużą ilością wolnego czasu. Mam wrażenie, że przegapiłam swoją szansę na szczęśliwe życie". 

Pt. 24 listopada

"Muszę odrabiać za córkę zadania domowe. Ona ma dopiero 7 lat! To czas na zabawę, a nie naukę"
"Muszę odrabiać za córkę zadania domowe. Ona ma dopiero 7 lat! To czas na zabawę, a nie naukę"

"Kiedyś było jakoś inaczej. Szkoła była ważnym elementem naszego życia, ale nie całym życiem! Moja córka jest w pierwszej klasie, ma dopiero 7 lat i już codziennie multum zadań domowych do odrobienia! Tego nie da się przerobić, przecież ona musi mieć czas na zabawę. To dlatego część odrabiam za nią. Czy jest w tym coś złego?". 

Pt. 24 listopada

„W tym roku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”
„W tym roku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”

„W lipcu przeszłam na długo wyczekiwaną emeryturę i tak, jak sobie obiecałam, ta emerytura nie będzie tylko i wyłącznie odpoczynkiem od pracy, a od wszystkiego, co dotychczas robiłam. Całe życie tyrałam, jak robot i byłam na każde zawołanie wszystkich dookoła, bo wszystkim chciałam dogodzić, ale się skończyło. Na czym będzie polegał mój odpoczynek? A no na przykład na tym, że w tym orku nie szykuję kolacji wigilijnej. Dam się wykazać synowej, co lubi wpadać na gotowe”.

Czw. 23 listopada

"Ledwo co się rozwiodłam, a rodzina i koleżanki już chcą mnie swatać. Ja wolę korzystać z wolności"
"Ledwo co się rozwiodłam, a rodzina i koleżanki już chcą mnie swatać. Ja wolę korzystać z wolności"

"Małżeństwem byliśmy ponad 30 lat. Niby wszystko było w porządku, jednak gdy skończyłam 50 lat, to uświadomiłam sobie, że nigdy nie było między nami silnego uczucia. Chyba oboje wiedzieliśmy, że pobraliśmy się z rozsądku. Były już mąż nawet nieszczególnie przejął się tym, że chcę się z nim rozwieść. Rozstanie przebiegło nadzwyczaj spokojnie. Minęło zaledwie kilka miesięcy, a członkowie rodziny oraz koleżanki za wszelką ceną chcą mnie swatać. A mi tak cudownie żyje się jako singielce. Wreszcie czuję się wolna! I chcę z tego korzystać. Nie wiem już, jak mogłabym sprawić, żeby przestali mi szukać nowego męża".

Czw. 23 listopada

"Mikołajkowe szaleństwo w przedszkolu syna. Rodzice składają się po 200 zł. Przesada!"
"Mikołajkowe szaleństwo w przedszkolu syna. Rodzice składają się po 200 zł. Przesada!"

"U syna w szkole są zrzutki na prezenty dla uczniów po 50 zł i myślałam, że w przedszkolu młodszego dziecka będzie podobnie, a nawet zastanawiałam się, czy w ogóle będą takie składki. Okazało się, że ich kwota przerosła w ogóle najśmielsze oczekiwania".

Czw. 23 listopada

Szymon Hołownia wyjaśnił dziennikarzowi TVP na konferencji, dlaczego służby nie mogą badać sprawy Pegasusa
Szymon Hołownia wyjaśnił dziennikarzowi TVP na konferencji, dlaczego służby nie mogą badać sprawy Pegasusa

Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej zakasował dziennikarza TVP, ale także Jarosława Kaczyńskiego. Wideo już stało się hitem sieci. Powstały też memy.

Czw. 23 listopada

Czytelniczka opisuje SMS od córki Nadii, w którym nie rozumiała młodzieżowych słów
Czytelniczka opisuje SMS od córki Nadii, w którym nie rozumiała młodzieżowych słów

"Zdaję sobie sprawę z tego, że różnica pokoleniowa między mną a córką jest dość duża i nie będę kojarzyła wszystkich słów, którymi ona się posługuje, ale liczę za każdym razem, że Nadia mi wszystko wytłumaczy. W gruncie rzeczy jest to urocze, ale czasem gdy córka próbuje mi coś powiedzieć, muszę chwilę się zastanowić nad tym, co ma mi do przekazania".

Czw. 23 listopada

"Paweł chce, abyśmy po ślubie zamieszkali z jego rodzicami. Chyba ucieknę sprzed ołtarza"
"Paweł chce, abyśmy po ślubie zamieszkali z jego rodzicami. Chyba ucieknę sprzed ołtarza"

"Mój narzeczony wpadł na przedziwny pomysł. Zamiast kupić mieszkanie po ślubie na które odkładaliśmy przez ostatnie dwa lata, woli mieszkać dalej ze swoimi rodzicami. Odłożone pieniądze chce zainwestować w sportowe Audi. Mówi, że to zawsze było jego marzenie! Ale co to za pomysł? Ważniejsze są jego marzenia niż prywatność i swoboda we własnym  mieszkaniu? Przez kolejne lata mam żyć pod dachem ze wścibską teściową i gburowatym teściem? Jak mąż narzeczony nie zmądrzeje, to chyba ucieknę sprzed ołtarza. Jestem w szoku!"

Czw. 23 listopada