Z życia wzięte - Strona 230
"Przegadaliśmy całą noc do rana, ale Rafał nie chciał niczego więcej. Ja też nie jestem z tych, co to od razu przyklejają się do mężczyzny. Zresztą, widziałam, że ma na palcu obrączkę. Wtedy jeszcze nawet nie myślałam o tym, żeby z nim być. Mam zasady. Początkowo tę znajomość traktowałam wyłącznie zawodowo. Spotkaliśmy się ponownie na szkoleniu, a potem jeszcze raz... Zaprzyjaźniliśmy się. Z tematów bardziej ogólnych zeszliśmy powoli na prywatne. Potem się okazało, że w małżeństwie Rafała źle się wiedzie. Pewnego razu zwierzył mi się, że żona go zdradza i on ma już tego dość. Nie chce być tym drugim. Nie zasłużył na takie traktowanie."
Śr. 24 kwietnia
"Ja już mam po prostu tego dość. W swoim domu powinnam czuć się swobodnie do granic możliwości i co mi się żywnie podoba, ale nie mogę. Wszystko przez teściową, którą przychodzi jak do siebie i nie widzi w tym żadnego problemu. Na to się nie godziłam, gdy odpisywali nam z teściem działkę pod budowę domu. Nawet nie wiecie, jak żałuję, że zgodziłam się na taką darowiznę. Czuję się, jakbym była gościem teściowej".
Wt. 23 kwietnia
"Zapytałam mojego byłego męża już rok temu, jak dzielimy się komunią, on nie był w ogóle zainteresowany tym tematem. Zorganizowałam wszystko, uwzględniając tylko moich bliskich, teraz rodzina mojego eks się uaktywniła. Tyle że ja nie zamierzam ich gościć, niech sobie mój były mąż organizuje imprezę na ostatnią chwilę, mnie to nie obchodzi!"
Wt. 23 kwietnia
"Ja nie rozumiem, o co chodzi? Przecież zabrałabym papierek do kasy i zapłaciłabym za niego. Dla mnie to oczywiste i normalne, ale jak się zorientowałam, to niestety, nie dla każdego. Wyszła z tego ogromna afera, a teraz pracownicy tego sklepu, jak tam wchodzę, patrzą na mnie bardzo podejrzanie. No ale ja nie zrobiłam nic złego przecież. Czy oni nie wiedzą, jakie są dzieci? Masakra, co się teraz z tym społeczeństwem dzieje".
Wt. 23 kwietnia
"Nikt mi nie wmówi, że człowieka definiuje metryka. Kto by się nią przejmował! Przecież wiek to tylko liczba... Naprawdę ma znaczenie to, jacy jesteśmy w środku. A ja w głębi duszy wciąż czuję się młoda, choć na głowie już same siwe włosy. Chociaż bardziej lubię określenie: srebrna kobieta. Ma w sobie coś szlachetnego, czego nabiera się z czasem. Zdradzę wam, jak wypracować takie podejście i nie dać się starości..."
Wt. 23 kwietnia
"Serio rozumiem to, że Kasia jest pierwszą wnuczką dla Bożeny, ale nie może być tak, że ciągle będzie w kontrze do moich decyzji i postanowień. Co bym nie zrobiła, to babcia zawsze na wszystko pozwoli. Najgorzej, że mąż też nie za bardzo pomaga, bo przekonuje mnie, że przecież babcia może pozwolić sobie na ciut więcej luzu. Tylko, że to nie on potem musi ocierać łzy córki, gdy czegoś jej zabraniam i nie musi tłumaczyć, np. że zjedzenie całej paczki żelków może być szkodliwe. Teściowa rozpieszcza wnuczkę, ale przesadza!"
Wt. 23 kwietnia
"To już nie te czasy, że nie można pójść na czyjś ślub w białej sukni. Ja poszłam z duchem czasu i zakupiłam sobie wspaniałą, rozłożystą, białą suknię specjalnie na ślub mojego syna. Niestety on mnie prosi, żebym nie szła tak ubrana. Ja jestem pewna, że to ta jego Ania, moja przyszła synowa, ma coś przeciwko temu, żebym założyła białą suknię. Podpuszcza teraz mojego syna, żeby mi przegadał. Ale nie ugnę się. Ostatnio tak dogadałam Ani na ten temat, że zrobiła się afera. Ania parsknęła śmiechem, a syn i mój mąż mnie okrzyczeli za te słowa. Tak jak powiedziałam — z białej sukni nie zamierzam rezygnować, ale podpowiedzcie mi, jak mogę załagodzić sytuację".
Wt. 23 kwietnia
"Mój Tomeczek to jeszcze ma pstro w głowie. Jak ostatnio mi opowiedział, jaki prezent musiał kupić dla swojej dziewczyny, to aż się złapałam za głowę! No tak, paniusia z miasta byle jakich prezentów nie będzie przyjmowała, bo ją trzeba zdobywać i przekonywać o swojej męskości. Próbowałam mu odradzić spotykanie się z tą Karoliną i nawet wpadłam na chtry plan!"
Wt. 23 kwietnia
"Jak to tak można? Ja naprawdę z niedowierzaniem czasem słucham o tych jej decyzjach. Tak bardzo nieodpowiedzialnych przecież. Wnuk chodzi do czwartej klasy. W szkole już nie jest łatwo. Ile razy przychodzi do mnie po lekcjach i prosi, żebym mu z czymś pomogła, bo ma sprawdzian, a mama tego nie potrafi. Ja też już nie mam takiej pamięci jak kiedyś, ale pomagam. A później słyszę, że oni znowu gdzieś lecą. No i co, to normalne? Teraz synowa znów zaplanowała wakacje. W roku szkolnym. Gdzie ja mogę to zgłosić?"
Wt. 23 kwietnia
"Tak się przypadkiem złożyło, że miałam męża i jednocześnie miałam też partnera. W sumie nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Kto dzisiaj jest wierny, dajcie spokój. Kto nigdy męża nie zdradził, niech pierwszy rzuci kamieniem. No, ale właśnie, niestety mnie pokarało i zaszłam w ciążę. Mąż mnie zostawił, bo dowiedział się o kochanku, a kochanek też mnie zostawił, bo dowiedział się o mężu. Smutne to, ale co powiedzieć? Takie życie.
Wt. 23 kwietnia
Najnowsze