Z życia wzięte - Strona 689
"Marian powiedział mi, że jego matka tak robiła, więc on oczekuje, że u nas w domu też pościel będzie wymieniania tak często! Czy on o... oszalał? Ja nie jestem jego matką, tylko żoną! Jak mu się coś nie podoba, to niech sobie wraca do mamusi! Co ja jestem, chodzący sanepid, żeby aż tak dbać o czystość?!"
Sob. 27 maja
Moje dziewczynie stale przeszkadza to, że lajkuję zdjęcia płci przeciwnej na Facebooku albo na Instagramie. Jak tylko polubię fotkę koleżanki z pracy (nawet mężatki!), zdjęcie kumpeli z dawnej szkoły albo po prostu zdjęcie jakiejś znanej osoby płci pięknej, moja Asia zaraz się zżyma, jak ja mogę tak robić. Skoro jestem z nią w związku, to jak mogę jawnie "podniecać się" innymi.
Sob. 27 maja
Jill Hardener to niemiecka modelka i przedsiębiorca, która z pewnością nie wstydzi się swojego ciała. Kobieta założyła konto na Instagramie, gdzie chętnie wrzuca swoje roznegliżowane zdjęcia. Jednak kobieta nie robi tego tylko po to, by eksponować swoje tatuaże, ale także by zaistnieć jako kobieta świadoma swojej kobiecości i seksualności. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to świetnie, a grono oczarowanych nią mężczyzn jest na to niezbitym dowodem. Zobacz jej zdjęcia w naszej galerii.
Sob. 27 maja
"Gdy zaszłam w ciążę, byłam w szoku, ponieważ nie planowaliśmy z Michałem dziecka, ale zdecydowaliśmy się na to, że Bruno pojawi się na świecie. Mieliśmy w planie wspólną drogę i wychowanie syna. Niestety mój partner uznał, że życie singla jest bardziej kuszące niż obowiązki rodzinne".
Sob. 27 maja
"Gdy wychodziłam za mąż za Krystiana, wydawało mi się, że rozumiemy się bez słów i mamy te same poglądy na różne sprawy. Z czasem jednak okazało się, że różnimy się i to bardzo. Nie chciałam jednak rozchodzić się, ale wierzyłam, że można uratować relacje i robiłam wszystko, aby tak się stało".
Sob. 27 maja
"Jest już wieczór, a ja nadal nie mogę sobie znaleźć miejsca. Cały dzień czułam się koszmarnie. Gdzie nie spojrzałam, widziałam to samo – szczęśliwe matki z uśmiechniętymi dziećmi. Dumne maluchy z bukiecikami kwiatów kupionymi za zaoszczędzone kieszonkowe, znajomi, którzy chwalili się zdjęciami swoich pięknych mam, programy o rodzicielkach w radiu i telewizji. A ja? Cóż, ja jeszcze pół roku temu byłam niemal pewna, że będę świętować 26 maja, czekając na swoje pierwsze dzieciątko. Życie jednak potoczyło się inaczej..."
Pt. 26 maja
Wesele, wesele, a po weselu smutek – dla jednych z powodu poniesionych kosztów, natomiast dla innych tylko dlatego, że to radosne i ważne w życiu każdego człowieka wydarzenie jest już tylko wspomnieniem. Jednak Pani Oliwia po swoim przyjęciu weselnym jest w totalnym szoku, a wszystko przez skandaliczne zachowanie gości od strony jej małżonka. Czy to normalne postępowanie w cywilizowanym świecie?
Pt. 26 maja
"Mój mąż to normalny facet, nie żaden tam kryminalista. Po prostu zdarzyła mu się tragedia, za którą płaci teraz cała nasza rodzina. W wyniku tego nieszczęścia trafił do więzienia na dwa lata. Odsiedział już pół roku, a ja nadal nie potrafię sobie z tym poradzić. Codziennie muszę stawiać czoła niewyobrażalnej fali hejtu. Wszyscy się od nas odwrócili, koledzy w szkole wytykają moją córkę palcami. Młodszy synek ciągle pyta, gdzie jest tatuś. To przez co przechodzę, jest straszne. Do tego pustki na koncie i te pełne wyższości uśmieszki rodziców, że mogłam nie wychodzić za takiego niedorajdę..."
Pt. 26 maja
Dzień Matki w Polsce jest obchodzony 26 maja. Właśnie w tym dniu najczęściej dajemy wyraz swej miłości i szacunku do rodzicielki poprzez różnego rodzaju słowa i prezenty. Najpierw laurki i wierszyki, a później kwiaty i prezenty. Sytuacja się nieco zmienia, kiedy to my stajemy się mamami. Tak czy inaczej, ten dzień jest dobrym pretekstem, by nie tylko docenić wszystkie mamy, ale i przypomnieć sobie ich słynne powiedzonka. Zobacz w naszej galerii kilkanaście z nich wraz z różnymi memami!
Pt. 26 maja
"Jak ja nie lubię ludzi bez dystansu do siebie. Nieumiejętność śmiania się z samego siebie to bardzo słaba cecha. Kiedy poznałam moją teściową, byłam w szoku, że urodziła tak zabawnego i zdystansowanego do wszystkiego syna. Gdybym wiedziała, jaka jest jego matka, to chyba zastanowiłabym się ze trzy razy, zanim zdecydowałabym się na ślub. To oczywiście żart, ale z teściową jest naprawdę trudno. Na szczęście mieszka spory kawałek od nas, ale w związku z tym , że widujemy się rzadko, zawiozłam jej prezent na Dzień Matki już w zeszłym tygodniu. Chciałam, żeby było zabawnie, a wyszło jak zawsze. Obraziła się na mnie!"
Pt. 26 maja