Reklama
"Delikatnie przerysowałam samochód. Mąż zrobił taką scenę, jakby auto nadawało się tylko do kasacji"
Opublikowano: Niedziela, 8 września 2024, 17:00
"Delikatnie przerysowałam samochód. Mąż zrobił taką scenę, jakby auto nadawało się tylko do kasacji"
1/7
Reklama
"No trochę przerysowałam mu to auto, bo nie zdawałam sobie sprawy, że ten słup stoi tak blisko. No zdarza się, przecież najważniejsze, abyśmy byli cali i zdrowi. On z kolei zrobił taki dym z tego, jakbym roztrzaskała samochód w proch i jedynie, do czego się nadawało, to do kasacji. Przecież to tylko kilka stówek za mechanika i auto będzie jak nowe. Mąż zachowuje się jak kiepski aktor, a ja mam już dość tych jego utyskiwań, pretensji i cichych dni. Nie rozumiem, dlaczego on to tak wszystko wyolbrzymia. Jak zbił moje ulubione lusterko, zachowałam się jak człowiek. Nie tak, jak on".
Reklama
Zobacz kolejne zdjęcia: "Delikatnie przerysowałam samochód. Mąż zrobił taką scenę, jakby auto nadawało się tylko do kasacji"