Reklama
"Święta w hotelu czy w klasztorze. W hotelu nasze dzieci były ignorowane, bo "są za głośne"
Opublikowano: Niedziela, 12 stycznia 2025, 14:30
"Święta w hotelu czy w klasztorze. W hotelu nasze dzieci były ignorowane, bo "są za głośne"
6/9
Źródło:
AKPA
Antoni tłumaczył, że działania podjęto dla bezpieczeństwa – zarówno innych zwierząt, jak i pracowników. Mago był groźnym niedźwiedziem, a jego agresja stanowiła realne zagrożenie. Niestety, sąd uznał Gucwińskiego za winnego, choć odstąpił od wymierzenia kary, nakazując jedynie wpłatę symbolicznej kwoty na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Ten wyrok był dla Gucwińskich ogromnym ciosem. Po 50 latach pracy w zoo musieli opuścić miejsce, które było nie tylko ich miejscem pracy, ale i domem.
Reklama
"Wyobraźcie sobie rodzinny wyjazd: świąteczna atmosfera, śnieg za oknem, dzieci cieszące się wolnym czasem, a wy w końcu odpoczywacie. Brzmi jak bajka... Cóż, w naszym przypadku bajka zmieniła się w farsę, bo obsługa hotelu postanowiła traktować nasze dzieci jak powietrze. A powód: "Są za głośne".
Reklama
Zobacz kolejne zdjęcia: "Święta w hotelu czy w klasztorze. W hotelu nasze dzieci były ignorowane, bo "są za głośne"