"Syn odmawia udziału w WF-ie, bo się wstydzi. Czuję, że coś jest nie tak"

"Syn odmawia udziału w WF-ie, bo się wstydzi. Czuję, że coś jest nie tak"

"Syn odmawia udziału w WF-ie, bo się wstydzi. Czuję, że coś jest nie tak"

canva.com

"Ruch i aktywność fizyczna zawsze były dla mnie ważne, dlatego bardzo mnie martwi, że mój syn od jakiegoś czasu odmawia chodzenia na WF. Tłumaczy, że się wstydzi – swojego ciała, tego, że jest wolniejszy od innych, że ktoś się z niego śmieje. Próbuję mu wytłumaczyć, że WF to nie tylko obowiązek, ale też szansa na zdrowie i pewność siebie, ale moje słowa odbijają się od ściany. Czuję, że sama już nie wiem, co robić".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Od drobnych wymówek do całkowitej rezygnacji

Mój syn, Krzysiek, ma 12 lat. Zawsze był trochę nieśmiały, ale nigdy nie przypuszczałam, że problem z zajęciami wychowania fizycznego będzie aż tak poważny. Zaczęło się od drobnych wymówek. "Mamo, boli mnie noga, czy mogę nie iść na WF?" – słyszałam raz czy dwa. Myślałam, że to chwilowe.

Reklama

Ale z czasem te wymówki pojawiały się coraz częściej.

Nie chcę biegać, bo zawsze jestem ostatni.
Nie lubię, kiedy wszyscy na mnie patrzą.
Nie chcę przebierać się w szatni, bo wstydzę się swojego wyglądu.

Najbardziej zabolało mnie, kiedy powiedział:

Reklama

Inni się ze mnie śmieją, mamo. Po co mam tam chodzić?

Poczułam ogromny ciężar. Wiem, że dzieci potrafią być okrutne i że jego słowa mogą być prawdą. Ale jednocześnie nie chcę, żeby unikał problemów zamiast stawić im czoła. WF to nie tylko bieganie czy skakanie – to nauka pracy w grupie, budowanie pewności siebie, dbanie o zdrowie.

Reklama

Nauczycielka wf w szkole w czasie lekcji canva.com

Reklama

Rozmowy, które donikąd nie prowadzą

Próbowałam z nim rozmawiać, wytłumaczyć, że ruch jest ważny, że nikt nie jest idealny i że WF to tylko jedna z lekcji, która ma pomóc mu w rozwoju. Powiedziałam:

Reklama

Krzysiek, nie musisz być najlepszy. Chodzi o to, żeby się ruszać i dobrze bawić.

Spojrzał na mnie zrezygnowany i odpowiedział: "Mamo, ty tego nie rozumiesz".

Nie wiem, jak mam do niego dotrzeć. Mój mąż, Adam, twierdzi, że powinniśmy być bardziej stanowczy.

Powiedz mu, że to obowiązek i koniec. Nie może ciągle uciekać

– mówi. Ale ja czuję, że zmuszanie go może tylko pogorszyć sytuację.

Moja przyjaciółka, Ewelina, która ma córkę w podobnym wieku, zasugerowała: "Może spróbuj porozmawiać z nauczycielem WF-u? Może on zna sposób, żeby go zachęcić?". To wydaje się rozsądne, ale boję się, że Krzysiek poczuje się zdradzony, jeśli zacznę rozmawiać o nim za jego plecami.

Ojciec odprowadzający przedszkolaka do placówki Canva

Wstyd, który go ogranicza

Najbardziej martwi mnie to, że ten wstyd staje się dla niego blokadą nie tylko na WF-ie. Coraz częściej widzę, że unika aktywności, które wymagają współpracy z innymi. Na ostatnim wyjeździe szkolnym nie chciał wziąć udziału w grach zespołowych. "Ja nie nadaję się do takich rzeczy" – powiedział.

To, co miało być zwykłą niechęcią do WF-u, zaczyna wpływać na jego samoocenę i pewność siebie. Boję się, że jeśli teraz nie znajdę rozwiązania, ten problem będzie rósł i w przyszłości ograniczy go jeszcze bardziej.

Czuję, że muszę znaleźć sposób, żeby mu pomóc, ale sama nie wiem, jak to zrobić. Nie chcę go zmuszać, ale jednocześnie nie mogę patrzeć, jak się zamyka w sobie i unika aktywności, które mogłyby przynieść mu radość.

Natalia

Katarzyna Sokołowska wzięła ślub. 51-latka wskoczyła w mini i koronkę. Zupełnie jak młódka
Źródło: instagram.com/kasiasokolowska_official
Reklama
Reklama