"Już teraz szukam wyjątkowych prezentach dla bliskich. Mąż mówi, że wystarczą skarpety"

"Już teraz szukam wyjątkowych prezentach dla bliskich. Mąż mówi, że wystarczą skarpety"

"Już teraz szukam wyjątkowych prezentach dla bliskich. Mąż mówi, że wystarczą skarpety"

Canva

"Święta to dla mnie wyjątkowy czas. Uwielbiam przygotowania, planowanie, szukanie prezentów, które naprawdę ucieszą bliskich. Dlatego co roku staram się wszystko zaplanować wcześniej – unikam grudniowego szaleństwa i chcę zaoszczędzić. Przecież wiadomo, że ceny przed świętami idą w górę. Niestety, mój mąż tego nie rozumie. Twierdzi, że kupowanie prezentów już w listopadzie to fanaberia. Dla niego to wszystko jest tylko zbędnym wydatkiem, na którym najlepiej oszczędzić. Czuję, że znów będę musiała tłumaczyć się przed jego rodziną z byle jakich, tanich prezentów".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Wolę oszczędzić niż przepłacić

Każdego roku widzę to samo – im bliżej świąt, tym wyższe ceny, większe kolejki, a w sklepach panuje chaos. Zawsze żal mi ludzi, którzy biegają po sklepach na ostatnią chwilę, przepłacają i kupują rzeczy, które są już mocno przebrane. Dlatego postanowiłam sobie, że będę wszystko przygotowywać wcześniej. Nie chcę ani przepłacać, ani stresować się, że czegoś nie zdążę kupić.

Reklama

Mamy dużą rodzinę, a ja naprawdę staram się, żeby każdy dostał coś przemyślanego; coś, co sprawi każdemu radość. Zrobiłam listę prezentów dla każdej osoby – przemyślałam, co kto lubi, co mu się przyda. Chcę, żeby każdy poczuł się doceniony i wiedział, że myślałam o nim przy wyborze upominku. Niestety, sama nie pracuję, więc na zakupy potrzebuję wsparcia finansowego od męża. A on, zamiast mnie wesprzeć, tylko krytykuje i mówi, że to wszystko jest bez sensu.

smutna blondynka w czerwonym swertrze pod chioinką canva.com

Reklama

Mąż uważa, że to wszystko za drogie

Od kiedy zaczęłam mówić o wcześniejszych zakupach, mąż ciągle się buntuje. Dla niego kupowanie prezentów w listopadzie to szaleństwo.

Reklama

Poczekajmy do grudnia, to przecież tylko prezenty - dasz radę ogarnąć to raz-dwa

– mówi, jakby to wszystko nie miało znaczenia. Tłumaczę mu, że dzięki wcześniejszym zakupom zaoszczędzimy, że wszystko będzie spokojniej i bez pośpiechu. Ale on nie słucha. Co więcej, wyśmiał moją listę i stwierdził, że wybrałam zbyt drogie rzeczy. Pewnie dlatego, że wszystkie świąteczne przygotowania są na mojej głowie, a on przychodzi na gotowe...

Reklama

Słysząc słowa męża, serce mi się ścisnęło. On naprawdę nie widzi sensu w przygotowaniu czegoś wyjątkowego.
Wiesz co, po co przepłacać za te wszystkie bzdury: wystarczy kupić każdemu skarpety, to zawsze się przydaje
– rzucił z zimną obojętnością i lekceważeniem. Dla mnie święta to czas, żeby obdarować bliskich czymś przemyślanym, żeby sprawić im prawdziwą radość. A dla niego to po prostu koszt, którego najlepiej unikać.

staruszka na zakupach pcha koszyk canva.com

Reklama

Wstyd mi przed jego rodziną

Najgorsze jest to, że większość tych prezentów ma trafić do jego rodziny – to ona jest liczniejsza. To dla jego mamy, rodzeństwa, dzieci jego sióstr przygotowuję te wszystkie upominki. I to przed jego rodziną będę musiała się tłumaczyć z tego, że przyniosłam jakieś najtańsze drobiazgi, bo mężowi szkoda było dołożyć parę złotych trochę wcześniej. Czuję, że znów spłonę czerwienią, kiedy teściowa spojrzy na nas z lekkim rozczarowaniem, widząc, że nie przyłożyliśmy się do prezentów.

Mówiłam o tym przyjaciółce, a ona tylko pokręciła głową:

On chyba nie rozumie, że święta to czas, kiedy można się wykazać, okazać, że bliscy są dla nas ważni. On po prostu chce odbębnić obowiązek najniższym kosztem i dodatkowo nie ceni twojego czasu i zaangażowania.

Już widzę te sceny, kiedy siedzimy przy wigilijnym stole u teściowej, wszyscy rozpakowują prezenty, a ja tylko czekam, aż ktoś zapyta, dlaczego daliśmy im coś tak banalnego. Bo wiem, że mąż ma to w nosie. Już widzę, jak podcina mi skrzydła, jak zamienia święta w obowiązek, zamiast w coś wyjątkowego. Może ja się przejmuję za bardzo, ale dla mnie to naprawdę ważne, żeby prezenty były od serca.

Chciałabym, żeby mąż to zrozumiał, żeby choć raz pomyślał o innych. I wiecie co: zawezmę się, zagryzę zęby, wymyślę super fajne pomysły dla wszystkich. Poza mężem: on dostanie te głupie skarpetki.

Lucyna

Jesienne stylizacje dla dojrzałych kobiet. Jolanta jest wspaniałą inspiracją
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama