"Lubię sklejać modele statków. Żona każe mi zrezygnować z tego hobby, bo to wstyd przed znajomymi"

"Lubię sklejać modele statków. Żona każe mi zrezygnować z tego hobby, bo to wstyd przed znajomymi"

"Lubię sklejać modele statków. Żona każe mi zrezygnować z tego hobby, bo to wstyd przed znajomymi"

Canva

"Mam nowe hobby, którym jest sklejanie modeli statków. Wzbudza ono sporo kontrowersji – niestety, głównie ze strony mojej żony. Zamiast okazywać wsparcie, żona od samego początku wyraża swoje niezadowolenie i każe mi zrezygnować z tego zajęcia, bo to wstyd przed znajomymi". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Spodobało mi się sklejanie modeli statków

Zanim opowiem o całej sytuacji, wyjaśnię, na czym moje zainteresowanie polega. Otóż od pewnego czasu zafascynowałem się sklejaniem modeli statków. Ale nie takich zwykłych, plastikowych z supermarketu – mówię o precyzyjnych modelach drewnianych, z mnóstwem detali, których wykonanie wymaga godzin cierpliwej pracy. Moja miłość do tego hobby narodziła się po wizycie w pewnym muzeum marynistycznym, gdzie eksponowano przepiękne repliki historycznych okrętów. Byłem zachwycony tym, jak można połączyć historię, technikę i rzemiosło w jednej pasji. Postanowiłem, że spróbuję samodzielnie zbudować taki model w domu.

Reklama

Niestety, od pierwszego dnia, gdy przyniosłem do domu zestaw do budowy mojego pierwszego okrętu, żona nie mogła powstrzymać się od ironicznych komentarzy.

Nieźle, zabawa w sklejanie drewienek. Ludzie normalni mają poważne hobby – sport, samochody, a nie zabawy dla dzieci.

Starałem się nie reagować, choć te słowa sprawiły mi przykrość. Jednak to, co przyszło później, było jeszcze gorsze.

Reklama

Model statku z drewna Canva

Reklama

Żona każe mi zrezygnować z mojego hobby

Kilka dni temu, żona wprost zasugerowała, żebym przestał, bo jak znajomi zobaczą, co robię, to będą się z nas śmiać. Powiedziała, że wstydziłaby się, gdyby ktoś się dowiedział, że „jej mąż bawi się w modele statków, jakby miał dziesięć lat”. Na dodatek, według niej, takie hobby to strata czasu i pieniędzy. Nie mogłem uwierzyć, że mówi to na serio. Miałem nadzieję, że z czasem zmieni zdanie, może nawet zainteresuje się moją pasją, ale jej negatywne nastawienie tylko się pogłębiało.

Reklama

Jest mi bardzo przykro, bo to hobby daje mi prawdziwą satysfakcję. Budowanie modeli pozwala mi się wyciszyć, zrelaksować po ciężkim dniu pracy. Wiem, że nie każdy musi to rozumieć, ale nie spodziewałem się, że najbliższa mi osoba będzie przeciwna mojej pasji. Tym bardziej że przecież to co robię, nikomu nie szkodzi. Nie rozumiem, dlaczego moja żona tak bardzo przejmuje się opinią innych ludzi – przecież to, co robimy w swoim domu, powinno być sprawą wyłącznie naszą.

Reklama

Sytuacja zrobiła się na tyle napięta, że zaczynam zastanawiać się, czy powinienem kontynuować budowę modeli. Z jednej strony, wiem, że hobby powinno być przyjemnością, a nie źródłem konfliktów, z drugiej jednak strony – nie chciałbym zrezygnować z czegoś, co sprawia mi tyle radości, tylko dlatego, że ktoś inny uważa to za niepoważne. Zaczynam się czuć, jakbym musiał wybierać między własną pasją a spokojem w domu.

Najbardziej boli mnie jednak to, że zamiast wsparcia i zrozumienia ze strony najbliższej osoby, spotykam się z krytyką i kpiną. Zawsze myślałem, że małżeństwo polega na wspieraniu się, a nie na ocenianiu i wyśmiewaniu. Nawet jeśli coś nie jest zgodne z czyimiś gustami, to przecież można to zaakceptować.

Rozżalony Witek

Fryzury DIY. 15 efektownych propozycji na specjalne okazje i na co dzień
Źródło: instagram.com/banged_up_beauty
Reklama
Reklama