"Nie spodziewałam się, że będę musiała kiedykolwiek wybierać między moim przyjacielem a partnerem. Mój partner nie wierzy w naszą szczerą przyjaźń i nie ufa Kacprowi, z którym ja znam się od dziecka. Dla mnie w takiej sytuacji wybór jest oczywisty".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Partner mu nie ufa
Partner nie ufa mojemu przyjacielowi, a ja uważam, że nie ma ku temu podstaw. Znam się z Kacprem od dziecka, jesteśmy bardzo ze sobą zżyci i wiemy o sobie wszystko. Nigdy nawet nie wyobrażałam sobie, jak mogłabym wybierać między partnerem a moim przyjacielem, skoro obaj byliby dla mnie tak samo ważni.
Ja nie daję partnerowi podstaw do tego, aby był o mnie zazdrosny. To, że rozmawiam z Kacprem o wszystkim to dla mnie normalne. Zawsze był jedyną osobą, której mogłam się zwierzać i jedyną, której ufałam. Mój partner zdobył moje zaufanie, ale z nim przecież nie porozmawiam o wszystkim i on twierdzi, że to już jest podstawa do tego, żeby mu nie ufać.

Jesteśmy jak rodzeństwo
Ja i Kacper jesteśmy jak rodzeństwo. Fakt, że czasem rzucimy w swoją stronę jakimś komplementem. No jednak jesteśmy przeciwnej płci, więc to normalne, że czasami patrzymy na siebie jak na kobietę i mężczyznę, ale bez żadnych podtekstów.
Myślę, że w każdej relacji wygląd jest ważny. Przyjemnie jest patrzeć na osobę, która się nam wizualnie podoba. No i mój przyjaciel mi się podoba, a ja też słucham od niego komplementów typu: "Jesteś ładna", albo "lubię, jak się uśmiechasz". Nic w tym złego. Natomiast mój partner już tutaj widzi flirt.
Nie rozumiem takiego podejścia
Naprawdę nie rozumiem takiego podejścia. Jak się poznaliśmy, od razu mu mówiłam, że jest Kacper i jest dla mnie bardzo ważny i cokolwiek by się nie stało, ja nie zamierzam rezygnować z tej przyjaźni. Mój chłopak twierdził, że spoko, że mu to nie przeszkadza. Ale teraz wiecznie ma problem o to, że wieczorem wiszę z Kacprem na telefonie, albo, że spędzam z nim wolny od pracy dzień.
Zawsze mieliśmy takie swoje dni, nie potrzebujemy do towarzystwa nikogo innego, bo świetnie bawimy się we własnym. Z moim chłopakiem jestem codziennie, z Kacprem dużo rzadziej. I choć myślałam, że nigdy nie będę musiała wybierać, to tutaj dla mnie wybór jest oczywisty. No nie zrezygnuję z tej przyjaźni. Nie ma mowy. Jeśli mój chłopak nie wyluzuje, to zakończę tę relację. Przyjaźń ponad wszystko.
Marcelina