"Synowa znów wciska mi wnuki, bo musi iść do kosmetyczki. Ja nie chodzę i żyję"

"Synowa znów wciska mi wnuki, bo musi iść do kosmetyczki. Ja nie chodzę i żyję"

"Synowa znów wciska mi wnuki, bo musi iść do kosmetyczki. Ja nie chodzę i żyję"

canva.com

"Zaoferowałam synowej pomoc przy dzieciach. Nie sądziłam wtedy, że będzie to wykorzystywać do tego, żeby iść sobie do kosmetyczki albo fryzjera. Ostatnio nagminnie prosi mnie o to, żebym została z wnukami, bo ona musi coś załatwić, a później wraca do domu z nową fryzurą. Już mam tego dość". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Chciałam pomóc synowej

Synowa pracuje, a mój syn często wyjeżdża w delegacje. Ciągle narzekała na brak czasu, więc zaproponowałam jej, że pomogę i czasami zostanę z jej dziećmi. Zrobiłam to z dobroci serca, a ona zaczęła mnie wykorzystywać. Mieszkam blisko, więc dojazdy to nie problem, ale ja przecież też mam swoje życie i sprawy do załatwienia. Wokół domu jest zawsze pełno rzeczy do zrobienia. A synowa sobie po mnie dzwoni, żeby iść do kosmetyczki albo fryzjera. Wyobrażałam to sobie inaczej. Myślałam, że będzie chciała, żebym do niej przychodziła, kiedy musi iść do lekarza albo załatwić coś ważnego.

Reklama

zbliżenie na twarz smutnej kobiety canva.com

Ona mnie wykorzystuje

Teraz uważam, że synowa mnie po prostu wykorzystuje. Mówi, że musi załatwić coś na mieście, a później przyjeżdża do domu z nową fryzurę, torbą zakupów albo po hennie na brwiach. Przecież ja to wszystko widzę. Naprawdę uważa, że ja tego nie zauważam, bo kiedy pytam, co musiała załatwić, to niechętnie mi odpowiada. Oczywiście zwróciłam jej uwagę. Powiedziałam, że ja też mam dużo rzeczy do załatwienia i rzadko mam możliwość jechać do miasta, żeby zrobić sobie nową fryzurę. Sama chodzę z siwymi odrostami, to ona też może. Przecież ma już męża, więc nie musi nie wiadomo jak dbać o wygląd. Może poczekać, aż mój syn wróci z delegacji i wtedy iść do fryzjera albo kosmetyczki, ale ona mówi, że chce wtedy spędzić czas z mężem.

Reklama

Muszę to ukrócić

Moim zdaniem obowiązek opieki nad dziećmi spoczywa głównie na matce i ona powinna poczuwać się do odpowiedzialności, a nie podrzucać dzieci babci z tak błahych powodów. Jest wiele sytuacji, w których mi podpadła. Często ma też brudno w domu, więc mogłaby posprzątać, kiedy zajmuję się jej pociechami, a ona woli w tym czasie zadbać o swój wygląd. Wydaję mi się, że to przesada. W dzisiejszych czasach kobiety za bardzo zwracają uwagę na swój wygląd, co bardzo dobrze widać po mojej synowej. Planuję ten proceder jakoś ukrócić, ale jeszcze nie mam pomysłu na to, jak konkretnie to zrobić.

Reklama

Wkurzona Teściowa

Reklama

Melania od Donalda zrobiła furorę w czerwonej garsonce. 54-latka to prawdziwa diwa
Źródło: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News
Reklama
Reklama