"Mój wujek, brat mojego nieżyjącego taty, chce przepisać na mnie cały swój majątek. Problem w tym, że nic nie chce dać swoim dzieciom, czyli moim kuzynom. To wszystko bardzo mnie martwi, bo kuzynostwo jest na mnie złe i ciągle mnie gnębią".
Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Mam bogatego wujka
Może zacznę od początku. Mój wujek to bardzo bogaty człowiek. Ma duży dom, działki i sporo oszczędności. Kiedy mój tata zmarł, wujek bardzo mi pomógł. Był dla mnie jak drugi ojciec. Zawsze mogłem na niego liczyć. Moje kuzynostwo, czyli dzieci wujka, nie miały z nim tak bliskiego kontaktu. Mieli swoje życie, swoje sprawy. Rzadko odwiedzali wujka, a ja byłem u niego bardzo często.
Kilka miesięcy temu wujek powiedział mi, że chce przepisać na mnie cały swój majątek. Powiedział, że jestem dla niego jak syn i chce, żebym to ja odziedziczył wszystko w spadku. Byłem zaskoczony i nie wiedziałem, co powiedzieć. Czułem się wyróżniony, ale też bardzo zaniepokojony. Wiedziałem, że kuzynostwo będzie na mnie złe, gdy się o tym dowiedzą.
Kuzynostwo mnie gnębi
Nie myliłem się. Kiedy kuzynostwo dowiedziało się o planach wujka, zaczęli mnie gnębić. Mówią, że wujek oszalał, że manipuluję nim i że to ja przekonałem go, żeby przepisał mi wszystko. A to nieprawda. Wujek sam podjął taką decyzję. Nie wiem, dlaczego nie chce dać nic swoim dzieciom, ale to jego wola.

Kuzynostwo zaczęło mnie unikać. Przestali zapraszać mnie na rodzinne spotkania, a kiedy już się widzimy, są dla mnie bardzo nieprzyjemni. Czuję się, jakbym zrobił coś strasznego, choć wcale tego nie chciałem. W końcu porozmawiałem z wujkiem, żeby zmienił zdanie i podzielił majątek także między swoje dzieci, ale on jest nieugięty. Mówi, że oni nigdy się nim nie interesowali i nie zasługują na jego majątek.
Nie wiem, co robić. Z jednej strony rozumiem wujka i jestem wdzięczny za to, co chce dla mnie zrobić. Z drugiej strony nie chcę stracić kontaktu z kuzynostwem. Zawsze mieliśmy dobre relacje i nie chcę, żeby to wszystko zniszczył spadek. Chciałbym znaleźć jakieś rozwiązanie, które będzie sprawiedliwe dla wszystkich.
Czuję się naprawdę zagubiony. Chcę postąpić dobrze, ale nie wiem, co jest dobre w tej sytuacji. Chcę, żeby wujek był szczęśliwy, ale też nie chcę stracić rodziny. Chciałbym, aby to było możliwe.
Mam nadzieję, że znajdę wyjście z tej trudnej sytuacji. Chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby pogodzić rodzinę i nie sprawić, żeby ktokolwiek czuł się pokrzywdzony.
Bartek