"Ostatnio moja sąsiadka zachowuje się podejrzanie. Jej mąż wyjeżdża w delegację, a ona jakby szukała zaczepki. Zakłada krótką mini, odsłania nogi i tak się przechadza wzdłuż ogrodzenia. Niby chwasty wyrywa i krzaki przycina. Jakoś nie chce mi się w to uwierzyć, bo zawsze robi to wtedy, gdy mój mąż jest w ogrodzie. A później zalotnie zerka w jego kierunku. Jeszcze brakuje tylko tego, żeby mu puściła oczko".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Sąsiadka zaleca się do mojego męża
Nie mam świetnych relacji z moją sąsiadka. Od czasu do czasu zamienimy kilka słów, ale nie jesteśmy przyjaciółkami. Wiem, że jej mąż często wyjeżdża w delegacje, a ona większość czasu spędza sama w domu. Nie pracuje, zajmuje się przede wszystkim sobą, a więc chyba w głowie kłębią się jej niebezpieczne pomysły.
Ostatnio zachowuje się podejrzanie. Ciągle zerka na mojego męża. Mało tego, zakłada wyzywające ubrania. Ostatnio paradowała w krótkiej mini przy ogrodzeniu. Odsłania nogi, a później wyrywa chwasty i przyczyna krzaki. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie robiła tego tylko wtedy, gdy mój mąż jest w ogrodzie i na przykład kosi trawę.

Mąż się z tego śmieje
Sąsiadka wtedy zerka zalotnie w jego kierunku i uśmiecha się. To taka cicha zachęta, ja tak to widzę. Oczywiście powiedziałam o tym mojemu mężowi, już ja znam ten typ kobiet. On jednak tylko się śmieje. Twierdzi, że przesadzam i sąsiadka wcale nie ma ochoty na zacieśnianie z nim relacji. Kiedyś zapytałam, czy ona mu się podoba, a on się chwilę zawahał, zanim odpowiedział przecząco. To też dało mi do myślenia. Wydaję mi się, że kobieca intuicja w takim przypadku nie zawodzi, a ja nie mogę tego tak zostawić.
Muszę coś z tym zrobić
Mąż twierdzi, że powinnam wrzucić na luz i pozwolić sąsiadce na robienie w ogrodzie tego, na co ma ochotę. Ja z kolei myślę, że to po prostu niemożliwe. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mam przystać na otwarte zalecanie się do mojego męża. Nie wiem tylko, jak powinnam zagaić. Jestem osobą odważną i nie mam problemu z mówieniem tego, co myślę, jednak ta sytuacja jest dość delikatna. W końcu z sąsiadką widuję się praktycznie codziennie i nie chcę, żeby później patrzyła na mnie bykiem, kiedy będziemy się mijać. Muszę załatwić tę sprawę dyplomatycznie i zastanawiam się, jak najlepiej to zrobić.
Zatroskana Żona