"Lata 90. to były czasy. Wtedy wakacje były najlepsze. Teraz dzieciaki tylko w smartfonach siedzą"

"Lata 90. to były czasy. Wtedy wakacje były najlepsze. Teraz dzieciaki tylko w smartfonach siedzą"

"Lata 90. to były czasy. Wtedy wakacje były najlepsze. Teraz dzieciaki tylko w smartfonach siedzą"

canva.com

"Mam trzydzieści pięć lat i dobrze pamiętam wakacje w latach dziewięćdziesiątych. To były czasy, do których chętnie wracam myślami. Godzinami siedzieliśmy na huśtawkach i trzepakach pod blokami, bawiliśmy się w podchody i chowanego, graliśmy w piłkę i klasy. Nigdy się nie nudziliśmy. Nawet żal było wracać do domu na obiad. A teraz dzieciaki najchętniej całymi dniami siedziałyby w smartfonach. Nie wiem, co się z nimi porobiło". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Kiedyś wakacje były jakieś inne

Z nostalgią wracam myślami do mojej młodości i okresu dziecięcego. Wszystko wtedy było bardziej kolorowe, czas wolniej leciał, mogłam beztrosko bawić się na podwórku z innymi dzieciakami. W latach dziewięćdziesiątych wiedzieliśmy, jak się integrować. Na osiedlu wszyscy się bardzo dobrze znaliśmy. Było naprawdę cudownie. Rano wychodziliśmy na podwórku, żeby pograć w piłkę i klasy, a nawet po prostu wymieniać się karteczkami na kocyku pod blokiem. Graliśmy też w karty, bujaliśmy na huśtawkach i godzinami siedzieliśmy na trzepaku. Wtedy nie potrzebowaliśmy telefonów, żeby się wzajemnie znaleźć. Na podwórku zawsze było pełno dzieciaków i doskonale się razem bawiliśmy.

Reklama

pusty plac zabaw canva.com

Dziś dzieciakom w głowie tylko elektronika

Przyglądam się swoim dzieciom i mam wrażenie, że tracą coś bezpowrotnie. Nie mają takich możliwości, jakie my mieliśmy. Są w pewien sposób skazani na elektronikę. W głowie im tylko granie na smartfonach, oglądanie YouTube'a i Tik Toka. Przykro na to patrzeć. Oczywiście staram się zachęcić moje dzieci do aktywności na dworze, ale przecież nie mogą całymi dniami siedzieć same pod blokiem. Dziś dzieci rzadko wychodzą na dwór. Wolą siedzieć na smartfonach i przy komputerach. Nawet kiedy się spotkają, to często nie rozmawiają w cztery oczy, tylko każdy zajmuje się swoimi sprawami w telefonie.

Reklama

Nie wiedzą, co tracą

Co oni później będą wspominać, przecież życie umyka im przez palce. A jeżeli zabiorę moim dzieciom smartfony to będą prawdziwymi wyrzutkami. Jest mi bardzo przykro, że tak to wygląda. Już kiedyś próbowałam nie dawać mojej córce telefonu, to wszyscy w szkole się z niej śmiali. Mówili, że jest biedna i dlatego nie ma komórki. Nie chcę, żeby moje dzieci były postrzegane jako dziwadła, a jednocześnie zależy mi na tym, żeby miały w głowie pewne wartości, którymi ja nasiąknęłam w dzieciństwie. Bardzo trudno jest znaleźć równowagę w dzisiejszym świecie, ale daję z siebie wszystko, żeby jak najlepiej wychować moje dzieci. Mam nadzieję, że to będzie skuteczne.

Reklama

Nostalgiczna Trzydziestka 

Reklama

Melania od Donalda zrobiła furorę w czerwonej garsonce. 54-latka to prawdziwa diwa
Źródło: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News
Reklama
Reklama