"Narzeczona paraduje po plaży w kusym stroju. Nie ma na to figury"

"Narzeczona paraduje po plaży w kusym stroju. Nie ma na to figury"

"Narzeczona paraduje po plaży w kusym stroju. Nie ma na to figury"

canva.com

"Zabrałem narzeczoną na zagraniczne wakacje. Do tej pory biedna spędzała je tylko nad polskim morzem więc najwyższy czas, żeby ktoś zaczął pokazywać jej świat. Wiedziałem, że pewnie będzie chciała plażować, ale myślałem, że może pospaceruje w jakimś dresie czy coś. A ona paradowała po tej plaży w kusym stroju. Pewnie, że narzeczona mi się podoba, ale uważam, że nie ma figury do takich fatałaszków. Trochę wstyd".

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Zabrałem ją na wakacje

Zabrałem narzeczoną na wakacje za granicę. Biedna do tej pory nie miała okazji zobaczyć nic poza Polską i było mi jej żal. Poza tym sam też wolę zdecydowanie zagraniczne wojaże, więc nie miałem nawet zamiaru spędzać urlopu w Polsce.

Reklama

Wybraliśmy się do Grecji. Bardzo lubię tam wracać. Postawiłem na sprawdzone miejscówki i nastawiłem się bardziej na zwiedzanie. Ja wprawdzie lubię sobie poplażować, ale niekoniecznie z moją narzeczoną. Ewentualnie gdzieś, gdzie nie ma tłumów.

Ona jednak miała totalnie inny plan na te wakacje. Nabrała pełno strojów kąpielowych i już pierwszego dnia wyskoczyła na plażę w jednym z nich.

Reklama

Ja chciałem coś zobaczyć

Ja zamierzałem coś zobaczyć, choć wiele miejsc już wcześniej widziałem, ale ona zdecydowanie wolała leżeć plackiem na leżaku. I kilka razy dziennie zmieniała stroje. Miałem wrażenie, że jej walizka jest z gumy i ciągle się rozciąga.

Reklama

Wydawało mi się też, że wszyscy się ciągle na nią gapią, bo umówmy się, choć moja narzeczona naprawdę mi się podoba, to nie ma super figury do stroju kąpielowego.

Reklama

Wróciliśmy do Polski i straciłem ochotę na jakiekolwiek podróże z nią, ale wcześniej już obiecałem jej Turcję, jeszcze we wrześniu i gdy tylko przyjechaliśmy, ona od razu zaczęła szukać w internecie kolejnych strojów.

Reklama

zachód słońca na plaży canva.com

Chcę się wymigać

Chciałbym się wymigać, bo znowu najem się wstydu. Może zaproponuję jej jakiś wyjazd tam, gdzie jest zimno i trzeba chodzić w kurtkach. Albo w ogóle najlepiej wycieczkę zimą, gdzieś do Europy. Nie chcę rezygnować z podróży, bo je uwielbiam, ale też nie chcę się wstydzić.

Koledzy mówią, że w takim razie nie powinienem brać z nią ślubu. Bo co, przez całe życie mam się z nią kryć? Ale ja wymyśliłem coś innego. Zaproponuję jej wspólną siłownię. Spędzimy razem czas, a ona popracuje nad figurą. Za rok już spokojnie pojedziemy sobie razem na wakacje i będzie mogła paradować sobie w tych wszystkich strojach po plaży.

Kryspin

Źródło: LUDOVIC MARIN/AFP/East News
Reklama
Reklama