"Mam 25 lat i jestem najmłodsza w naszym siostrzanym trio. Gośka i Ania od kilku lat już mają małe szkraby oraz mężów, a ja wciąż jestem singielką. Na całe szczęście, czuje się z tym świetnie. Niestety, moje siostry ciągle to wykorzystują. Na zmianę, co weekend siostry proszą mnie, abym została z ich pociechami, a bo to studia, a bo to wyjście z koleżankami, a to jakaś delegacja w pracy. Od trzech lat nie byłam już na żadnym wyjściu ze swoimi znajomymi, bo notorycznie jestem nianią na pełen etat. W tym roku powiedziałam dość i postanowiłam, że całe lato spędzę poza rodzinną miejscowością. Moim siostrom zdecydowanie nie spodobała się moja decyzja".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
W te wakacje chcę żyć i dobrze się bawić
Wszystko zaczęło się od przypadkowego przeglądania ofert pracy i praktyk za granicą. Trafiłam na ogłoszenie z Francji, z małej miejscowości na Lazurowym Wybrzeżu. Poszukiwali asystentki w małym hoteliku przy plaży. Moja znajomość francuskiego była na tyle dobra, że postanowiłam zaryzykować. Wysłałam CV i list motywacyjny. Po kilku dniach otrzymałam odpowiedź - dostałam tę pracę.
Pakowanie się na ten wyjazd było ekscytujące. Czuję się wolna, jakbym otworzyła drzwi do nowego życia. W samolocie mam mieszane uczucia – radość z nadchodzącej przygody miesza się z wyrzutami sumienia, że zostawiam siostry same z ich dziećmi. Jednak wiem, że muszę to zrobić dla siebie.
Pierwszy dzień w nowej pracy jest magiczny. Hotel znajduje się tuż przy plaży, a jego właścicielka, sympatyczna starsza pani imieniem Madeleine, przyjęła mnie jak członka rodziny. Praca jest różnorodna – od obsługi gości po organizowanie małych imprez na plaży. Każdy dzień przynosi coś nowego, a ja czuję, jak odżywam z każdym krokiem stawianym na gorącym piasku.
Wieczorami spaceruję po plaży, podziwiając zachody słońca, które malują niebo wszystkimi odcieniami pomarańczu i różu. Czasami siadam na jednej z łódek zacumowanych przy brzegu i słucham szumu fal. Te chwile są dla mnie jak terapia – wyciszają umysł i pozwalają zapomnieć o codziennych troskach.
Canva
Radość z nowego życia miesza się z goryczą
Moje siostry są wściekłe. Codziennie otrzymuję od nich pełne wyrzutu wiadomości. W SMS-ach wypisują, że jestem niewdzięczna i samolubna. Zarzucają mi, że porzuciłam rodzinę w momencie, kiedy najbardziej mnie potrzebowały. Jest mi trudno znieść te oskarżenia, ale wiem, że muszę trzymać się swojej decyzji. Robienie tego dla siebie jest kluczowe, nawet jeśli one tego nie rozumieją.
Mimo że moja praca jest pełna wyzwań, czuję się spełniona. Poznaję wielu ciekawych ludzi – podróżników, artystów, a nawet parę młodych pisarzy, którzy szukają inspiracji. Ich historie i doświadczenia wzbogacają moje własne życie, otwierając oczy na różnorodność świata.
Eleonora