"Gdy straciłam dziecko, rodzina powtarzała, bym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne"

"Gdy straciłam dziecko, rodzina powtarzała, bym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne"

"Gdy straciłam dziecko, rodzina powtarzała, bym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne"

"Tylko że ja chcę to dziecko, które miałam. Takie, jakie ono było, nie zamieniłabym je na żadne inne. Nie rozumiem, jak ludzie mogą mówić takie rzeczy kobiecie, która właśnie utraciła swoje długo wyczekiwane i ukochane dziecko. Nawet jeśli nie rozumieją, powinni milczeć, a nie dawać rady, które są nic niewarte i ranią mnie jeszcze bardziej. Tych słów nigdy nie zapomnę, podobnie jak widoku twarzyczki mojego utraconego dzieciątka".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Maja urodziła się nieuleczalnie chora

O chorobie córki wiedzieliśmy jeszcze w ciąży, więc mogliśmy się choć trochę przygotować na to, co nas czeka. Od początku wiedzieliśmy, że nie pójdzie do szkoły, nie pobawi się z dziećmi, nie zazna w życiu zbyt wiele. Jednak jej pojawienie się na świecie było jedną z najpiękniejszych chwil w moim życiu.

Reklama

Niestety, tak jak lekarze przypuszczali, niedługo przed pierwszymi urodzinami Maja nas opuściła. Mimo że wiedziałam, że czas z nią będzie krótki, nie potrafiłam pogodzić się z jej stratą. Rozpaczałam za nią przez wiele miesięcy i szukałam wsparcia u bliskich. Niestety, nie otrzymałam go.

W zamian dostałam karcące uwagi na temat mojego zachowania. Ludzie mówili, że wszystko będzie dobrze, że wiedzieliśmy, że Maja szybko odejdzie, a świat nie kończy się na utracie jednego dziecka.

Reklama

Teściowa wprost powiedziała, żebym przestała rozpaczać, bo zrobię sobie kolejne, zdrowe dziecko. To było dla mnie za wiele. Może gdyby powiedziała to innym tonem, jakoś bym to zniosła. Ale ona skarciła mnie i dała do zrozumienia, że jestem do niczego.
kobieta o blond włosach ubrana na biało trzyma na kolanach noworodka canva.com

Nie rozumiem, jak ludzie mogą być tak nieczuli

Zastanawiam się, z czego to wynika. Może z braku wiedzy, doświadczenia czy zwykłego braku myślenia w tego typu sytuacjach. Czasem lepiej nie mówić nic, niż zranić kogoś tak dotkliwie. Naprawdę wystarczy tak niewiele – przez chwilę postawić się w sytuacji kogoś, kto stracił dziecko, i zastanowić się, co chciałoby się w takiej sytuacji usłyszeć.

Reklama

Pomaga też sama obecność i milczenie, poczucie, że ktoś jest obok, że osoba, która straciła dziecko, nie jest sama. To czasem wystarczy, aby ktoś sam zaczął mówić. Dla drugiej osoby jest to zdecydowanie łatwiejsze.

Reklama

Przestrzegam Was, aby nigdy w takich sytuacjach nie mówić komuś, jak ma żyć, co może robić, ani nie umniejszać czyjejś straty czy bólu. Dla innych to może być jedno dziecko z wielu. Dla rodzica – spełnienie marzeń, które zostały za szybko odebrane.

Reklama

Patrycja

Izabela Janachowska świętuje 10. rocznicę ślubu. Przypominamy jej suknię ślubną i wpadki z uroczystości
Źródło: YouTube.com/@janachowskapl
Reklama
Reklama