"Za pół roku biorę ślub, a tu nagle, ni z tego, ni z owego, odezwał się do mnie mój były chłopak. Chce się ze mną spotkać, a ja czuję, że nie powinnam".
Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Czekamy na historie pod adresem: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Od razu się ożywiłam, gdy dostałam wiadomość od byłego chłopaka
Muszę się Wam wyżalić, bo mam ogromny problem i nie wiem, co robić. Historia jest taka, że za pół roku biorę ślub, a tu nagle, ni z tego, ni z owego, odezwał się do mnie mój były chłopak. No i teraz mam niezłą zagwozdkę, bo chce się ze mną spotkać, a ja nie wiem, co z tym fantem zrobić.
Wszystko zaczęło się kilka dni temu. Siedziałam sobie spokojnie w domu, przeglądałam internet i nagle dostaję wiadomość na Messengerze. Patrzę, a to on. Od razu przypomniało mi się, ile to razem przeszliśmy, jak kiedyś było nam dobrze, choć też nie brakowało trudnych chwil. Dawno go nie widziałam, nie rozmawialiśmy, no i powiem Wam szczerze, że trochę mi się serce zatrzęsło na jego widok w tej wiadomości.
Zaczął tak niewinnie, jakby nigdy nic. Spytał, co słychać, jak się mam. No, a ja oczywiście zaczęłam odpisywać, bo przecież nie jestem bez serca. I tak od słowa do słowa, zaczęliśmy rozmawiać coraz więcej. Czułam, że to nie jest dobre, no bo nie można się cieszyć z pisania z byłym, kiedy ma się zaraz brać ślub.
Canva
Czuję się, jakbym zdradzała narzeczonego
No i teraz mam ten problem. Popisaliśmy trochę, a on nagle proponuje spotkanie. Serce mi wali jak oszalałe, bo w głowie mam mnóstwo myśli. Z jednej strony, chciałabym się z nim zobaczyć, pogadać, bo przecież to kawałek mojego życia, ale z drugiej strony, boję się, że to coś więcej niż zwykła ciekawość. No bo już samo pisanie sprawia, że serce bije mi szybciej.
Nie wiem, czy to normalne, ale czuję się, jakbym zdradzała mojego narzeczonego, choć przecież nic złego nie zrobiłam. Po prostu piszę z kimś, kogo kiedyś kochałam. Ale to może być znak, że coś jest nie tak. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Boję się tego spotkania, bo nie wiem, jak to na mnie wpłynie, a przecież nie chcę rozbić tego, co teraz mam.
Mój narzeczony jest super facetem, kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Dlatego tym bardziej czuję się winna, że w ogóle myślę o tym spotkaniu. Z tym byłym to może być tylko zwykła nostalgia, ale boję się, że to spotkanie coś we mnie rozbudzi.
Katarzyna