"Mój facet nie wie, jaką kawę piję do śniadania. Jesteśmy ze sobą już pięć lat"

"Mój facet nie wie, jaką kawę piję do śniadania. Jesteśmy ze sobą już pięć lat"

"Mój facet nie wie, jaką kawę piję do śniadania. Jesteśmy ze sobą już pięć lat"

Canva.com

"Czasem myślę, że mojemu Michałowi już od dawna na mnie nie zależy albo w ogóle mnie nie słucha. Codziennie rano mamy pewnie rytuał. Ja robię śniadanie - jego ulubioną jajecznicę na bekonie, naleśniki, kanapki, a on - kawę. Problem w tym, że przez tyle lat związku nie nauczył się, że o poranku wprost kocham małą czarną z kroplą mleka. Ostatnio nawet w wyniku wymiany zdań, postanowiłam, się z nim rozstanę."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Zadał jedno pytanie

Było to podczas jednej z naszych codziennych porannych rozmów. Znowu zapytał o kawę, a ja od razu zaczęłam mówić, co leży mi na sercu:

Reklama

Dlaczego ciągle muszę ci przypominać, jaka kawa mi smakuje? Czy naprawdę mnie nie słuchasz?

Wyrzuciłam z siebie, czując, jak złość narasta we mnie z każdym słowem. Michał stał zszokowany, trzymając kubek w ręku.

Przepraszam, nie chciałem cię zdenerwować. Po prostu chcę się upewnić, że dostaniesz to, co lubisz.

Młoda kobieta z rozpuszczonymi włosamia Canva

Reklama

Czułam, że mam dość

Zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę chcę spędzić resztę życia z kimś, kto nie potrafi zapamiętać tak prostej rzeczy jak moja ulubiona kawa. Czy może to symbol czegoś głębszego, jakiejś większej ignorancji w naszym związku.

Reklama

Wieczorem, gdy siedzieliśmy razem na kanapie, postanowiłam poruszyć ten temat.

Reklama

Michał, musimy porozmawiać.

– zaczęłam, a on spojrzał na mnie z troską w oczach.

Reklama

Wiem, że może to brzmieć absurdalnie, ale chodzi o tę kawę. Zastanawiam się, czy to nie jest znak, że w naszym związku coś nie gra. Czuję się czasem niewidzialna, jakbyś nie słuchał tego, co mówię.

– powiedziałam, starając się zachować spokój.

Michał milczał przez chwilę, a potem westchnął.

Rozumiem, co czujesz. Nie zdawałem sobie sprawy, że to dla ciebie aż tak ważne. Zawsze myślałem, że pytając cię codziennie, pokazuję, że mi zależy, bo chcę się upewnić, że dostajesz dokładnie to, co chcesz.

Jego słowa zaskoczyły mnie. Może rzeczywiście błędnie interpretowałam jego intencje. Może pytając codziennie, starał się być troskliwy, a nie obojętny. Poczułam, jak złość ustępuje miejsca uldze. Michał na koniec dodał:

Chcę, żebyś wiedziała, że naprawdę mi na tobie zależy. Spróbuję lepiej zapamiętać twoje preferencje, a ty możesz mi mówić, kiedy coś cię naprawdę irytuje.

Tamtego wieczoru poczuliśmy się bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Zrozumieliśmy, że kluczem do udanego związku jest nie tylko miłość, ale i komunikacja. A rano, kiedy Michał podał mi kawę, była dokładnie taka, jaką lubię – mała czarna z kroplą mleka.

Waleria

Katarzyna Niezgoda u boku męża promienieje. Razem wyglądają jak z bajki. Zobacz w galerii.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama