"Zawsze chciałam mieć wesele, ale nie chcę wyjść za mąż. Będzie wesele bez ślubu"

"Zawsze chciałam mieć wesele, ale nie chcę wyjść za mąż. Będzie wesele bez ślubu"

"Zawsze chciałam mieć wesele, ale nie chcę wyjść za mąż. Będzie wesele bez ślubu"

canva.com

"Zawsze marzyłam o własnym weselu. Jestem urodzoną organizatorką i kocham wszystko planować, ale też bardzo lubię gościć najbliższe mi osoby. Mam super partnera, ale mam też złe doświadczenia z innymi mężczyznami i nie jestem pozytywnie nastawione do tematu ślubu. Dlatego zdecydowałam, że nigdy się na ten krok nie odważę. Ale jednocześnie marzę o weselu, także będzie wesele bez ślubu".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Podążam za modą

Chyba podążam za modą. Choć ja układałam sobie w głowie taki plan jeszcze zanim to było modne.

Reklama

Już jako mała dziewczynka marzyłam o weselu. Wtedy jeszcze wszystko miało być tradycyjnie i po kolei, bo mężczyznę u swojego boku też w tych marzeniach widziałam.

Ale kolejne lata sprawiły, że przestałam ufać, że z jakimś mężczyzną zbuduję szczęśliwy związek i choć teraz w zasadzie tak jest, bo mam cudownego faceta obok, to brakuje mi odwagi, by to wszystko sformalizować.

Reklama

Będzie wesele bez pary młodej

Lubię się bawić i nie przepuszczę żadnej okazji ku temu, dlatego zaplanowałam wesele bez pary młodej. Choć potencjalna para młoda jednak będzie, bo to ja i mój partner.

Reklama

Trochę się obawiałam reakcji bliskich. Czy w ogóle ktoś będzie chciał przyjść. Ale o dziwo ten pomysł wszystkim bardzo się spodobał. Zwłaszcza że to ma być naprawdę takie weselicho z prawdziwego zdarzenia.

Reklama

Chciałam za wszytko zapłacić. W końcu to moje marzenie, żeby zorganizować takie spotkanie. Ale goście nie pozwolili. Skoro nie ma pary młodej, to ich zdaniem nie musi być super tradycyjnie i część gości składa się na grajka, część na jedzenie i na salę. I wspólnymi siłami ogarniemy te koszta.

Reklama

wiązanie sukni ślubnej canva.com

Mamy grubszy plan

Powstał nawet grubszy plan. Jeśli się nam to wszytko spodoba, to będziemy tak działać co roku. Weselicho raz w roku to moim zdaniem super pomysł, szczególnie że będę mogła zawsze wznosić się na wyżyny mojej kreatywności, bo organizacja to będzie moja sprawa.

Pierwsze wesele bez ślubu już w sierpniu. Nie mogę się doczekać. A wszystko mam już dopięte na ostatni guzik.

Fajne jest to, że jak się w coś inwestuje, to później szkoda z tego rezygnować. Bo jak się nie zapłaci, to odwołać przyjście łatwiej. Bo nie jest tak bardzo żal.

Także szykuje nam się gruba impreza. Dosłownie bal na sto par.

Ostatnio nawet sobie pomyślałam, że może po takim drugim czy trzecim weselu, jak się okaże, że jednak mój partner staje na wysokości zadania, to zrobimy ze ślubem. Ale to tylko takie przebłyski, bo ja dalej jestem na nie. A co przyniesie czas, to się zobaczy.

Mariola

Źródło: www.instagram.com/sylizacja.fryzur.daria.nikel
Reklama
Reklama