"Dziewczyna zaprosiła mnie na wesele. Twierdzi, że powinienem dorzucić się kilka stów do koperty"

"Dziewczyna zaprosiła mnie na wesele. Twierdzi, że powinienem dorzucić się kilka stów do koperty"

"Dziewczyna zaprosiła mnie na wesele. Twierdzi, że powinienem dorzucić się kilka stów do koperty"

Canva

"Moja dziewczyna zaprosiła mnie na wesele swojego brata i bardzo się ucieszyłem. Pomyślałem sobie bowiem, że to będzie fajna okazja do tego, aby dobrze się pobawić, więc bardzo się ucieszyłem. Ja i Magda dawno nigdzie nie byliśmy, bo dziewczyna oszczędza kasę na samochód, który chce sobie kupić. W końcu namówiłem ją do tego, żebyśmy poszli - bo przecież w końcu to wesele jej brata. Nie sądziłem jednak, że dziewczyna stwierdzi, że w takim razie co najmniej 500 zeta powinienem się do tego wesela dorzucić". 

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Moja dziewczyna będzie miała wesele

Magda i ja znamy się jak łyse konie. W zasadzie jesteśmy w związku już od 10 lat i naprawdę ja wiem o niej wszystko i ona o mnie też. Zaczęliśmy się spotykać jako młodziki w wieku 14 lat i tak całe życie razem.

Wiem, że Magda jest taka, że jak sobie coś postanowi, to zrobi wszystko, aby to zrobić. Teraz natomiast ciężko pracuje niczym mróweczka, bo bardzo zależy jej na tym, żeby przyoszczędzić na samochód, który sobie wymarzyła.

Tak się składa, że niedługo brat Magdy będzie brał ślub i Magda dostała oczywiście zaproszenie, ale ku mojemu zdziwieniu podeszła do tego niezwykle sceptycznie. Zacząłem ją namawiać na to, żebyśmy poszli, bo przecież to jej brat, a poza tym już bardzo dawno nigdzie razem nie byliśmy i przyda nam się jakiś reset. Moja dziewczyna na szczęście się zgodziła, ale postawiła mi pewne ultimatum.

Mężczyzna trzyma kopertę z pieniędzmi Canva

Reklama

Moja dziewczyna chce, żebym dołożył się do koperty

Moja ukochana stwierdziła bowiem, że skoro tak mi zależy na tym weselu, to mam się dołożyć kilka stów do koperty. Najlepiej połowę, czyli 500 złotych. Byłem w szoku. Wydawało mi się, że przecież to jej wesele, a ja jestem osobą towarzyszącą, więc jakby nie patrzeć, to ona powinna to finansować.

Reklama

Moja dziewczyna mnie wyśmiała i stwierdziła, że "to wolne żarty" i skoro tak bardzo mi na tym zależy na tym weselu, to mam wyskoczyć z kasy i po prostu się dołożyć.

Reklama

Przyznam szczerze, że cała ta sytuacja bardzo mnie zaskoczyła i sam nie wiem, jak w takiej sytuacji powinienem się zachować. Może to teraz normalne i taka moda. Nie mam pojęcia, co myśleć.

Reklama

Marek

Bracia Mroczek zdradzają szczegóły wesela. Impreza do 6 rano, piękny tort i mnóstwo kwiatów Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/mroczek_marcin/
Reklama
Reklama