Reklama
"Teściowa pomagała mi przy dzieciach i nagle przestała przyjeżdżać. Chciała mieć swoje życie"
Opublikowano: Poniedziałek, 3 czerwca 2024, 10:00
"Teściowa pomagała mi przy dzieciach i nagle przestała przyjeżdżać. Chciała mieć swoje życie"
6/8
Źródło:
AKPA
Gdy miałam 30 lat i dowiedziałam się, że mam pierwszego raka, to nikt - z wyjątkiem moich dwóch przyjaciółek - o tym nie wiedział. Nie wiedzieli moi rodzice, bo byli w dość trudnej sytuacji; nie wiedziała Dorotka, bo miała 6 lat i była za mała na takie wiadomości. Potem gdzieś to podsłuchała i w związku z tym bała się na przykład siadać na kolanach "bo rak wyjdzie z brzucha i zrobi mi krzywdę". Wtedy mój stan był bardzo poważny, a diagnoza była ostateczna. Pozałatwiałam wszystko, co mogłam pozałatwiać.
Reklama
"Moja teściowa to zawsze była kobieta z klasą. Pamiętam, jak ją poznałam – elegancka, z nienagannym makijażem, zawsze uśmiechnięta. Co roku wyjeżdżała do sanatorium, a potem do spa z grupą przyjaciółek. Te wypady były jej małymi rytuałami, na które wszyscy przymykaliśmy oko, bo wiedzieliśmy, że jej to sprawia radość. A kiedy wracała, zawsze miała dla nas mnóstwo opowieści i drobnych upominków dla wnuków. Pomagała mi przy maluchach, ale, pewnego dnia po prostu przestała do nas przyjeżdżać i odbierać telefony."
Reklama
Zobacz kolejne zdjęcia: "Teściowa pomagała mi przy dzieciach i nagle przestała przyjeżdżać. Chciała mieć swoje życie"