"Moja synowa przechodzi samą siebie. Ja tak bardzo marzę o wnukach, a ona ma tylko pracę w głowie. Co chwilę dostaje awans, ciągle pracuje i prawie w ogóle nie ma jej w domu. Tylko delegacje. Nie sprząta, ani nie gotuje, wszystko jest na barkach mojego biednego synka. A on też chciałby w końcu odpocząć. Kiedy pytam ją o, to kiedy zdecyduje się na dzieci, ona odpowiada wymijająco. Muszę ją przyprzeć do muru, przecież ma już ponad trzydzieści lat, a zegar biologiczny tyka".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Synowa ciągle pracuje
Zawsze marzyłam o tym, że mój syn, jedynak, będzie miał dobrą żonę. Nie wyobrażałam jej sobie jako pięknej kobiety. Zależało mi na tym, żeby była dobra i ciepła, a przede wszystkim zaradna. U nas w domu zawsze to ja gotowałam i sprzątałam, dbałam o domowe ognisko. A mój syn związał się z prawdziwą karierowiczką. Nie wierzę, że pasuje mu ten układ. To prawda, że ona przynosi spore pieniądze do domu, ale co chwilę jeździ w delegacje, prawie w ogóle jej nie ma. Co i rusz słyszę o jej awansach i podwyżkach. Wszystko fajnie, ale gdzie w tym wszystkim miejsce na dzieci? Ja tak bardzo pragnę zostać babcią.

Mój synek sprząta i gotuje
To mój syn jest odpowiedzialny za większość domowych obowiązków, a przecież on też pracuje. Nie ma czasu na to, żeby odpocząć. To porządny chłopak, więc dużo sprząta, bo lubi mieszkać w uporządkowanej przestrzeni, to wyniósł z domu. Jest dokładny i staranny, a nawet nauczył się gotować, więc na żonę zawsze czeka ciepły obiad. Niby dobrze, ale przecież to kobiece obowiązki. Kiedy ona w końcu zajmie się domem? Szkoda mi mojego synka.
Zegar biologiczny tyka
Synowa ma już ponad trzydzieści lat, nie oszukujmy się, zegar biologiczny tyka. Kiedy ona w końcu zdecyduje się na ciążę? Kiedy ją o to pytam, ona odpowiada wymijająco. Widać, że bardziej zależy jej na karierze, niż na tym, żeby posiadać dziecko. W głowie jej tylko praca i podróże. Na urlop to zawsze znajdzie czas i wtedy wybiera zagraniczne wycieczki, bardzo kosztowne. Mówi, że na to pracuje i zarabia i coś się jej od życia należy. A mi należy się wnuk! Ja też mam coś do powiedzenia w tym zakresie!
Niedoszła Babcia