"Mama dała mi na Dzień Dziecka warzywa ze swojego ogródka i jajka. Nie postarała się"

"Mama dała mi na Dzień Dziecka warzywa ze swojego ogródka i jajka. Nie postarała się"

"Mama dała mi na Dzień Dziecka warzywa ze swojego ogródka i jajka. Nie postarała się"

canva.com

"Mam 28 lat i mam już swoją rodzinę. Nie jestem już dzieckiem, ale jednocześnie nadal jestem dzieckiem moich rodziców. Tradycję moim zdaniem trzeba zachować, bo ja wciąż pamiętam o każdym Dniu Matki czy Dniu Ojca mimo upływającego czasu. Staram się z prezentami dla rodziców. Nierzadko odkładam na nie pieniądze przez kilka miesięcy, żeby kupić im coś porządnego. Za to moja mama w tym roku uraczyła mnie z okazji Dnia Dziecka warzywami ze swojego ogródka i jajkami od własnych kur. No kurczę, mogła się bardziej postarać".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Kiedyś było inaczej

Kiedyś to było jednak inaczej. Wiem, że wtedy faktycznie byłam dzieckiem, ale przecież moi rodzice żyją, nie zostałam sierotą.

Reklama

Ja wciąż pamiętam o Dniu Matki i Dniu Ojca, bo w dalszym ciągu mam rodziców i staram się te dni czcić, jak należy, a co za tym idzie, nierzadko odkładam na prezenty dla rodziców przez kilka miesięcy, żeby tylko byli zadowoleni z upominków.

No i w zasadzie ja też nigdy nie mogłam narzekać na prezenty z okazji Dnia Dziecka, jednak w tym roku przyznaję, że jestem zawiedziona.

Reklama

Wprawdzie nie pokazałam tego zawodu mojej mamie, ale myślę, że chyba powinnam to zrobić.

Reklama

zawiedziona kobieta patrzy na sałatę canva.com

Reklama

Prezent mnie rozczarował

Ostatni prezent mnie rozczarował. Ja niby wiem, że tu chodzi o gest, ale takie rzeczy to ja sobie kupuję ze 3 razy w tygodniu w lokalnym warzywniaczku.

Reklama

Dostałam od mojej mamy całą torbę świeżych warzyw, prosto z jej ogródka. No i tak, wiem, że gdybym miała to kupić, to zapłaciłabym od groma pieniędzy, ale ona nie wydała na to ani złotówki. To trochę tak, jakbym ja przywiozła mojej mamie z okazji jej święta narysowaną przeze mnie laurkę. No słabe to.

Dostałam 3 sałaty masłowe, z 5 kilogramów ogórków, szczypiorek, koperek, pełno rzodkiewek, mnóstwo truskawek i 50 jajek.

Pewnie, że się przyda

Pewnie, że to wszystko się przyda. Wydam mniej na zakupy w tym tygodniu, a jajka to starczą nam  w ogóle na dużo dłużej, ale wolałabym dostać coś innego. A najlepiej pieniądze. Sama już jestem mamą, mam własne dzieci, które zresztą od mojej mamy dostały po pięć dyszek. A przecież to jej wnuki, a nie dzieciaki. Szkoda, że im nie dała sałaty, skoro ja mogłam dostać torbę warzyw.

Przed nami jeszcze Dzień Ojca i choć miałam w planie kupić tacie wypasiony prezent, to zrobię mu chyba kiełbasę ze słoika. Może wtedy coś zrozumie i on i mama. Zobaczymy.

Angelika

Źródło: instagram.com/queen_of_life_77/
Reklama
Reklama