"Ulubiona aktywność mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej"

"Ulubiona aktywność mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej"

"Ulubiona aktywność mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej"

canva.com

"Swoje lata już mam, ale mentalnie przeżywam jakąś kolejną wiosnę życia i mam w sobie taką energię, że wielu młodych mogłoby mi tylko pozazdrościć. Mam też swoje marzenia i plany, ale one nie pokrywają się z ambicjami mojej drugiej połówki. Ulubiony odpoczynek mojego męża, to oglądanie telewizji, a ja pragnę od życia czegoś więcej. Jak pomyślę o tym, że każdy kolejny dzień zbliża mnie do mety, to zaczynam żałować, że marnuję ten czas z nieodpowiednim człowiekiem".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Małżeńska rutyna oraz brak zainteresowania

Można powiedzieć, że ja całe swoje życie siedzę w domu, bo jako dziecko nie jeździłam nigdzie z rodzicami z powodów finansowych i teraz jako dorosła kobieta również nigdzie nie jeżdżę. Nie liczę jeżdżenia po zakupy w każdą sobotę i na niedzielny obiad do teściów lub moich rodziców, ale do moim nie jeździmy aż tak często, bo jest zdecydowanie dalej. Trochę ubolewam z tego powodu, ale mojemu mężowi jest to chyba na rękę, ponieważ nie musi za długo siedzieć w samochodzie.

Reklama

Małżeństwem jesteśmy od 24 lat i jak słucham czasem opowieści koleżanek, że ich małżeństwo zmieniało się na przestrzeni lat, to zaczynam się zastanawiać, dlaczego moje kilkudziesięcioletnie nie zmienia się ani trochę. Jak było, to tak jest, a że było zawsze ponuro i nudno, to tak już zostało i trwa do dziś.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz robiliśmy coś razem, nie licząc wspomnianych już przeze mnie zakupów w popularnym dyskoncie. To dla mnie bardzo przykre, ale może taki już mój los i nie zasługuję na nic lepszego. Sama nie wiem...

Reklama

starszy mężczyzna w białej koszulce typu polo leżący na szarej kanapie nakryty szarym kocem canva.com

Reklama

Samotna żona: "Mąż nie ma takiej potrzeby"

Próby rozmawiania na temat tego problemu nie przynoszą żadnego rezultatu. Mąż nie ma takiej potrzeby, aby spędzać ze mną czas, jeść kolacje, podróżować i najzwyczajniej w świecie przeżywać niesamowite emocje.

Reklama

Jego wytłumaczenie jest jedno i dotyczy pieniędzy, na których brak nie możemy narzekać, ale zdaniem męża powinniśmy cały czas zaciskać pasa w razie gdyby nadeszła tak zwana czarna godzina. Nie wiem skąd u niego takie podejście, ale dzisiaj pojechanie gdziekolwiek, chociaż na polskie morze, nie kosztuje nie wiadomo jakich pieniędzy.

Reklama

To jego regularna śpiewka w temacie wyjeżdżania lub chodzenia do teatru, czy na kolację. Próbuje zrobić ze mnie taką, co chce szastać pieniędzmi na prawo i lewo, ale ja znam prawdziwy powód tych tekstów. Jemu zwyczajnie się nie chce i nie pragnie niczego więcej, niż kanapa i telewizor. Jest człowiekiem bez perspektyw, nie zależy mu na rozwoju, a tym samym nie zależy mu na tym, aby rozwijać nasze małżeństwo, które w tym momencie, to istnieje już chyba tylko na papierze.

Samotna żona

Zobaczcie, jak Skiba spędza tegoroczne wakacje ze swoją młodszą o 26 lat narzeczoną!
Źródło: instagram.com/skibabigcyc
Reklama
Reklama