"Jestem matką chrzestną, ale to nie oznacza, że mam szykować wypasioną kopertę"

"Jestem matką chrzestną, ale to nie oznacza, że mam szykować wypasioną kopertę"

"Jestem matką chrzestną, ale to nie oznacza, że mam szykować wypasioną kopertę"

canva.com

"Okres komunijny trwa w najlepsze, więc postanowiłam podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat i nie tylko. Warto wspomnieć też o rodzicach chrzestnych, którzy chyba zapomnieli, czym tak naprawdę jest ta funkcja i biorą udział w jakimś chorym wyścigu pod tytułem kto, da więcej. Sama jestem matką chrzestną, ale to nie oznacza, że mam szykować wypasioną kopertę, czy podjeżdżać pod kościół na kładzie obwiązanym kokardą. Dla mnie to jest istny cyrk".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Ile pieniędzy w kopercie na pierwszą komunię?

Do podzielenia się tymi przemyśleniami popchnęła mnie moja ostatnia rozmowa z koleżanką, która w przyszłym tygodniu ma komunię swojego chrześniaka. Tak sobie domawiałyśmy głównie o tym, że wszystko drożeje za szybko, a zarobki stoją w miejscu, ale też zahaczyłyśmy o temat prezentów komunijnych no i tu się zaczęło.

Reklama

Ja komunię swojej chrześnicy mam dopiero za dwa lata, więc jeszcze o prezentach nie myślałam, ale mimo wszystko zapytałam koleżanki, z jakim prezentem jako matka chrzestna wybiera się na to wydarzenie. Dowiedziałam się przy okazji, że te wybujałe prezenty wyszły już z mody i teraz to się daje pieniądze, bo to w sumie najbezpieczniejsze.

No to jak ona tak do mnie powiedziała, to z automatu zapytałam, ile ona daje w tej kopercie. Zanim odpowiedziała, to sama sobie w głowie obstawiałam, że może to być kwota między 1 500 a 2 tysiące złotych, bo przecież to nie jest wesele. Moje myśli okazały się jednak błędne, a z ust koleżanki padła astronomiczna kwota – 5 000 złotych. Tak, 5 kafli do koperty komunijnej... Świat zwariował!

Reklama

dwoje dzieci komunijnych ze złożonymi dłońmi ubrane w białe stroje canva.com

Reklama

Wnioski z obserwacji: "To poszło w niewłaściwą stronę"

Zamurowało mnie, gdy usłyszałam taką olbrzymią kwotę. Ja na pewno tyle nie dam i nawet nie planuję dawać połowy tego, co moja koleżanka. Na chrzest nie dałam nic poza pamiątkową kartką oraz biblią, ponieważ uważam, że samym prezentem był już fakt, że zgodziłam się zostać matką chrzestną.

Reklama

To poszło w niewłaściwą stronę i ludzie chcą się pozabijać w tym wyścigu na pokazanie, ale nie wiem tak naprawdę czego. Co chcą tym udowadniać? I później jeszcze to podgadywanie przez rodziców do tych biednych dzieci, że matką chrzestna dała więcej lub mniej, albo nie dała wcale.

Reklama

Chcecie się ścigać, to się ścigajcie, bo mi nic do tego, ale nie zapominajcie, na czym tak naprawdę polega rola rodzica chrzestnego. To przede wszystkim wsparcie w każdej sytuacji oraz dawanie dobrego przykładu. Niestety większość współczesnych rodziców chrzestnych daje taki przykład, że aż wstyd na to patrzeć. Ja nie chcę w tym uczestniczyć.

Matka chrzestna

Robert Lewandowski przyjmuje zamówienia na komunię w swojej restauracji. Cena za talerzyk? Zaskakująco niska Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/nines_restaurant_sportsbar/
Reklama
Reklama