"Jestem bezdzietna. W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi"

"Jestem bezdzietna. W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi"

"Jestem bezdzietna. W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi"

Canva

"Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego wszechświat tak faworyzuje kobiety z dziećmi? Dlaczego bezdzietne obywatelki nie mogą liczyć na specjalne przywileje? Może i nie mam dzieci, ale za to mam równie dużo prawa do wygodnego parkowania, jak każdy inny człowiek. A może i nawet więcej, bo przynajmniej nie powiększam korków w centrum miasta, odwożąc smarkaczy do szkoły!"

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Jestem bezdzietna. W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi

Piszę ten list, bo jestem zaniepokojona tym, jak bardzo wszechświat faworyzuje matki z dziećmi. Jakim prawem im należą się jakiekolwiek przywileje, a mnie nie? To nie fair! W ramach sprzeciwu parkuję na miejscach dla rodzin z dziećmi, chociaż jestem bezdzietna. Ba! Nigdy nie zamierzam mieć dzieci. Nie myślcie sobie, że jestem jakaś zgorzkniała. Po prostu nie czuję potrzeby powiększania populacji, kiedy na świecie jest już tyle istnień. Tylko czy to oznacza, że powinnam być traktowana gorzej?!

Reklama

Nie zamierzam pozwalać na to, żeby ktoś miał lepiej tylko dlatego, że dorobił się gromadki smarkaczy. Jakim prawem ja mam mieć problem ze znalezieniem miejsca parkingowego pod sklepem jedynie przez to, że nie wyprodukowałam żadnego potomstwa?

Jestem gotowa stawić czoła konsekwencjom moich wyborów. Czasem po prostu muszę zaparkować bliżej od wejścia. Może i nie mam dzieci, ale za to mam równie dużo prawa do wygodnego parkowania, jak każdy inny człowiek. A może i nawet więcej, bo przynajmniej nie powiększam korków w centrum miasta, odwożąc podrostki do szkoły!

Reklama

Zdenerwowana kobieta za kierownicą samochodu Canva

Reklama

Dlaczego jestem traktowana jak obywatel drugiej kategorii?

Ale to nie wszystko, co mnie frustruje. Te całe 800+ to jakiś mało śmieszny żart! To tak, jakby ktoś dał nagrodę za największą ilość młodocianych ściągniętych na świat! Może, zamiast płacić za ilość, lepiej byłoby zainwestować w jakość rodzicielstwa? Oj, wtedy skończyłby się ten wyścig szczurów!

Reklama

Każdego dnia odnoszę wrażenie, że ze względu na brak dzieci jestem uznawana za obywatela drugiej kategorii. Tylko czy przypadkiem nie płacę tych samych podatków, co reszta społeczeństwa? Czy nie zasługuję zatem na równe traktowanie?

Reklama

A może czas wprowadzić dodatkowe świadczenia dla osób bezdzietnych. Na przykład specjalne ulgi dla wszystkich, którzy cenią sobie spokój i życie bez zobowiązań! Albo bonusy dla wszystkich tych, którzy wolą spędzać czas na samorozwoju zamiast na zmienianiu pieluch. Dajcie znać, co o tym myślicie. Jestem pewna, że jest nas więcej!

Bezdzietna Obywatelka

Z tym typem osobowości lepiej zapomnij o byciu rodzicem.Zobacz galerię!
Źródło: Canva
Reklama
Reklama