Reklama
"Wykiwałam dzieci. Sama oddałam się do domu spokojnej starości i zadbałam o testament"
Opublikowano: Środa, 20 marca 2024, 10:03
"Wykiwałam dzieci. Sama oddałam się do domu spokojnej starości i zadbałam o testament"
5/8
Źródło:
AKPA/Piętka Mieszko
Na pewno do myślenia dała jej choroba jej byłego męża, Jacka Rozenka, który w 2019 roku dostał udaru.
Reklama
"Jak dziś pamiętam jedne z moich urodzin, gdy zupełnie nikt nie zadzwonił z życzeniami. Było mi bardzo przykro i gdy z utęsknieniem spoglądałam przez okno, zobaczyłam nagle mojego syna, któremu uśmiech nie schodził z twarzy. Ale się ucieszyłam na jego widok! Jednak, zamiast życzyć mi wszystkiego najlepszego, jak gdyby nigdy nic poprosił o pożyczkę na nagły wydatek, który okazał się być jego kolejną zachcianką. W końcu dostrzegłam, że młodym wydaje mi się, że wartość naszego życia sprowadza się wyłącznie do liczby zer na koncie bankowym. Postanowiłam podjąć drastyczne kroki i odegrać się na rodzince, która przez lata wykorzystywała moją dobroć..."
Reklama
Zobacz kolejne zdjęcia: "Wykiwałam dzieci. Sama oddałam się do domu spokojnej starości i zadbałam o testament"