"Jestem samotnym ojcem. Moja Amelka ma już 5 lat, a jej mamusia niestety kilka lat temu wybrała sobie życie u boku innego partnera i wolność, aniżeli zobowiązania rodzinne. Kocham moje dziecko i zrobiłbym dla niej wszystko, ale opieka nad małą dziewczynką prawie każdego dnia stawia mnie przed wieloma ciężkimi decyzjami. Ostatnio szukałem informacji w Internecie, jak pomóc dziecku, gdy ma dziwne sny w nocy. Pomyślałem, że zajrzę na forum dla mam. To było dziwne doświadczenie!"
Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Poczułem się fatalnie
Zadałem pytanie na forum dla mam. Oczekiwałem, że kilka matek z podobnymi doświadczeniami, szybko wrzuci swoje pomysły jak można pomóc dziecku. Jakież było moje zdziwienie, gdy od razu posypały się komentarze:
Samotny tatuś? Pewnie taki dobry dla żonki byłeś, że Cię zostawiła...
Facet chyba sobie nie radzi. Lepiej, żebyś nie zajmował się dzieckiem.
Dziewczyny, patrzcie, samotny tatuś na wydaniu! Pewnie sobie nie radzi...
To było dla mnie dziwne. Ale ignorowałem takie komentarze. Czekałem spokojnie na mądre wypowiedzi, w końcu na forach dla facetów też nie brakuje zaczepek.
Przeglądałem inne pytania matek i moją uwagę najbardziej skupił tak zwany konkurs, kto ma lepsze dziecko, bardziej zdolne, ładne, z ładniejszymi oczkami. I wiecie, nie miałbym nic do tego, gdyby to się kończyło na festiwalu zdjęć, czy filmików z dziećmi. Ale te kobiety zwyczajnie się obrażały i częstowały coraz większymi uszczypliwościami, byleby, któraś nie powiedziała przypadkiem, że jej dziecko może być w czymkolwiek lepsze.

Skąd w kobietach tyle jadu?
To mój apel do kobiet. Po co się tak zachowujecie, po co robicie sobie na złość? Przecież każda z was ma wyjątkowe dziecko i nie musicie się prześcigać ze sobą, by je pokazać. Każda z Was też jest wyjątkowa.
Pod moim postem zaroiło się od głupich docinek, a może jedna odpowiedź sugerowała coś, co chciałem się dowiedzieć. Usunąłem konto. Ale poczułem się bardzo dziwnie. Przecież nic złego nie zrobiłem tym, że chciałem się podzielić swoim myśleniem z kimś, kto ma lepsze doświadczenie niż ja z dziećmi...
Na szczęście w moim mieście znalazłem psychologa, który organizował warsztaty dla samotnych ojców. Zacząłem chodzić na spotkania i zobaczyłem, że na szczęście można ze sobą rozmawiać, nie to w internecie...
Opamiętajcie się, serio. Przecież takie fora są po to, żeby sobie pomagać, a nie dogryzać, czy się wyzłośliwiać za swoje niepowodzenia. Nigdy więcej się już nie pojawię w takim miejscu.
Tomasz