"W życiu trzeba umieć się ustawić i ja to wiem doskonale. Śmieszy mnie to, że mężczyźni wysyłają swoje kobiety do pracy. Ze mną jest inaczej. Ja, zamiast pracować, wolę po prostu leniuchować. Nie jestem przecież głupia, żeby tyrać, skoro mąż ciężko pracuje, helloł. Wiem, że wiele osób bardzo mi zazdrości, bo laski są zawistne strasznie, ale prawda jest taka, że po prostu w życiu trzeba potrafić się ustawić i ja bez dwóch zdań ustawić się umiałam, i tyle".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Wzięłam sobie bogatego męża, bo chciałam mieć fajne życie
Zawsze, jak byłam taka mała, to sobie tak marzyłam, że znajdę sobie bogatego męża i to on będzie mnie utrzymywać, a ja będę udawać, że zajmuję się domem. Czas jednak mijał i to nie było łatwe. Chciałam bowiem, żeby mój mąż był wysoki, bogaty i przystojny, a to łatwe nie było.
Ostatecznie, poznałam Kazimierza. Nie był zanadto przystojny, wysoki kompletnie nie był, ale za to był bardzo bogaty i fajnie. To była moja motywacja, żeby wyjść za niego za mąż i wcale tego nie ukrywam.
No i to się dla mnie liczyło. Trochę starszy - to prawda, ale chociaż zapewni mi godny byt. Nie da się ukryć, że pieniążki zawsze się przydadzą. Chciałem więc się urządzić tak, żeby nie musieć pracować. Nigdy nie byłam przesadnie pracowita - to prawda, ale z drugiej strony, umiałam właśnie tak się ustawić, żeby podróżować i dobrze się bawić.
Canva
Mój mąż ciężko pracuje
Podziwiam Kazimierza za to, że chce mu się tak ciężko pracować. Mnie by się nie chciało. A on prowadzi mnóstwo biznesów, robi dużo rzeczy, więc jestem z niego dumna, że przynosi do domu dużo pieniążków i w ogóle fajnie jest bardzo.
Dzięki temu, że on jest taki pracowity i tak się stara, ja mam wystarczająco dużo czasu na to, żeby sobie leniuchować i wydawać jego kasę na przyjemność - zakupy, wycieczki, podróże oraz imprezki.
On jest taki zakochany, że zrobi dla mnie wszystko, taki słodziak. A ja z tego korzystam, bo czemu mam nie korzystać. No i tak trzeba żyć. Wiem, że wiele osób mówi, że ja nic nie robić, ale prawda jest taka, że złapałam byka za rogi, a Ci wszyscy ludzie są bardzo zazdrośni. No i ekstra.
Marzena