"Wnuczka się mnie wstydzi. Szła z koleżankami i udała, że mnie nie zna"

"Wnuczka się mnie wstydzi. Szła z koleżankami i udała, że mnie nie zna"

"Wnuczka się mnie wstydzi. Szła z koleżankami i udała, że mnie nie zna"

canva.com

"Monika jest w trudnym wieku i ja naprawdę rozumiem, że chce zaimponować koleżankom, a mną na pewno nie może się pochwalić. Mam niską emeryturę i dorabiam sobie, sprzedając rękodzieło na mieście. Ostatnio natknęła się na mnie wnuczka z przyjaciółkami. Dziewczynki mnie wyśmiały, a Moniczka udawała, że mnie nie zna. Nie mam do niej żalu, ale przyznam szczerze, serce prawie mi pękło. Poczułam się, jak żebrak, a ja tylko chcę godnie zarobić na leki dla męża."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Jestem biedną emerytką

Kiedyś wiodło mi się całkiem nieźle. Z Marianem doczekaliśmy się trójki dzieci. Mąż pracował i całkiem nieźle zarabiał. W tamtych czasach, co człowiek potrzebował? Ważne, że był ciepły dom, było co zjeść i w co się ubrać. Dzieci jeździły na kolonie z zakładu męża. Jakoś to wszystko się toczyło.

Reklama

Ja oddałam się opiece nad naszą gromadką i prowadzeniem domu. Kiedyś miałam inne ambicje, ale czasy pokazały mi, że nie ma co się wychylać. Nigdy nie miałam też wsparcia od rodziny. Niestety nasi rodzice odeszli wcześnie. Trochę z musu, trochę z chęci służenia rodzinie zrezygnowałam ze swoich ambicji. Czasem było ciut żal, ale z ręką na sercu muszę powiedzieć, że nigdy nie żałowałam.

Odchowałam dzieci, cała trójka jakoś sobie zawsze radziła i wyrośli na moją dumę. Gdy odeszli z domu czasem tęskniło mi się za czymś więcej. Szybko jednak znalazłam ukojenie we wnukach, których doczekałam się aż ośmiorga.

Reklama

zadowolona babcia przyjmuje prezenty od wnuczek canva.com

Reklama

Wnuczka się mnie wstydzi

Zawsze z mężem radziliśmy sobie finansowo. Umieliśmy szanować pieniądze i tego samego próbowaliśmy uczyć dzieci. Niestety nowe pokolenie zupełnie inaczej podchodzi do tych spraw. Żyją trochę na pokaz i ponad stan. Jak co do czego przychodzi, to lądują u nas po drobną pożyczkę, oczywiście o oddaniu nie ma mowy. Zawsze staraliśmy się ich wspierać, na tyle, ile dawaliśmy radę, ale ostatnio wszystko mocno się posypało.

Reklama

Mąż przeszedł na emeryturę, ja też mam jakieś marne świadczenie, bo mało pracowałam, a ceny w sklepach poszybowały w górę. Bywało trudniej, ale dawaliśmy radę. Niestety przyszła choroba i zjadła wszystkie oszczędności. Mariana leczenie kosztuje kilkaset złotych na miesiąc. Skąd brać?

Reklama

Zawsze umiałam robić na szydełku i postanowiłam dorobić. Trochę mi wstyd, ale z drugiej strony — wstyd to kraść. Ustawiłam się ze swoimi rękodziełem w centrum. Idzie mi całkiem nieźle. Młodzi ludzie są tacy serdeczni, dorzucają często coś ekstra.

Dziś przeżyłam koszmarną sytuację. Nagle koło mojego małego straganiku pojawiły się nastolatki. Wśród nich od razu dostrzegłam Monisie, moją wnusię. Myślałam, że mnie przedstawi i z dumą pokaże moje dzieła. Ona spuściła szybko wzrok, a jej koleżanki powiedziały do mnie:

Ejjj, babulinko, z jakiej wiochy się wyrwałaś.

Zaczęły rzucać moimi rękawiczkami, zostawiły wszystko porozrzucane i ze śmiechem odeszły jakby nigdy nic. Stałam i płakałam. Jest mi bardzo przykro. Nie jestem zła na wnusię. Wiem, że przy koleżankach czasem traci się rozum, ale nie umiem nie mieć żalu... Poczułam się, jak żebrak, a ja tylko chcę godnie zarobić na leki dla męża.

 

Wnuczka Franciszka Pieczki nakręci film o dziadku. Pamięć o wielkim aktorze nie umrze! Zobacz!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama