"Popsuła mi się lodówką. Ci panowie ze sklepu przywieźli nową i też zepsuta"

"Popsuła mi się lodówką. Ci panowie ze sklepu przywieźli nową i też zepsuta"

"Popsuła mi się lodówką. Ci panowie ze sklepu przywieźli nową i też zepsuta"

Canva

"Ostatnio miałem kłopot z lodówką. Mianowicie, od pewnego czasu w dole lodówki zbierała się woda i raz na kilka dni trzeba była ją usuwać z tej lodówki. Z drugiej jednak strony lodówka - 15 lat działała i nadal była dobra i nie chciałem kupować jakiegoś szajsu, tym bardziej, że teraz większość produktów składają w Chinach. Okazało się, że lodówki nie dało się nareperować i musiałem kupić nową lodówkę. Niestety, nowa też przyjechała zepsuta".

Reklama

Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Popsuła się lodówka i "fachowiec" nie potrafił naprawić

Swoją opowieść zacznę od tego, że miałem lodówkę, która naprawdę od 15 lat dobrze się sprawowała i działała. Wszystko z nią było w porządku i nie miałem zastrzeżeń. Niestety, ostatnio zaczęła przeciekać. Nie było rady - zadzwoniłem po fachowców, którzy się taką naprawą zajmują. Przyszedł pan i naprawiał 4 godziny, a koniec końców powiedział, że to się nie da naprawić i on nie wie jak. Wziął 150 złotych i z uśmiechem na ustach powiedział, że wziąłby więcej, ale nie naprawił...

Reklama

Tak się składa, że nad lodówką mam szafkę, więc rozmiar nowej musi oscylować do 155 centymetrów. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w takim rozmiarze większość sklepów ma tylko taki sprzęt, który trzeba ręcznie rozmrażać. No bez żartów... 15 lat temu dało się bez problemu kupić lodówkę, która sama się rozmrażała, a dzisiaj nie, bo produkują tylko takie 185 centymetrów?

Ostatecznie, udało się znaleźć jedną jedyną lodówkę, która miała 153 cm i sama się rozmrażała. Miała przyjechać z Konina... To nie była szczęśliwa podróż.

Reklama

Mężczyzna instaluje lodówkę Canva

Reklama

Nowa lodówka przyjechała zepsuta

Przyjechało dwóch mężczyzn i od razu marudzili, że nie przetransportują lodówkę, bo są drzwi i przejście jest bardzo ciasne. Odparłem, że stara lodówka jest jakoś kilka centymetrów szersza i jakoś ją bez problemowo wyjąłem, więc oni mogliby też się postarać.

Reklama

No i tak ją wkładali przez drzwi, że porysowali nową lodówkę po boku, ale na szczęście zawiesiłem magnez i nie widać. Starą lodówką wepchnęli do windy i ta zaraz pojechała na dół. Sąsiadka się wkurzyła, że ona miała ciężkie zakupy, które jeszcze na dodatek musiała wnieść na 3 piętro. Przyszła do mnie z łzami w oczach i pretensjami, że musiała nieść ciężkie zakupy na 3 piętro i to moja wina...

Reklama

No i chyba mi pozazdrościła, bo  dzisiaj ta nowa lodówka nie chłodzi i jest zepsuta. Za chwilę będę załatwiać, żeby przysłali mi nową. I tak to jest robić zakupy.

Kamil

Źródło: instagram.com.michalmarszal
Reklama
Reklama