"Zależy mi na tym, aby mieć wspaniałą żonę i kobietę, ale też przede wszystkim na tym, żeby ona była ona osobą wierzącą, bo ja jestem tak ekstremalnie wierzący, więc ta sfera życia jest dla mnie absolutnie najważniejsza w życiu. Przyznam się więc szczerze, że chciałbym mieć już żonę, bo mam 33 lata, ale nigdzie jej nie mogę znaleźć. Staram się tak, jak tylko mogę, ale się nie udaję. Proszę o wsparcie, żeby znaleźć religijną żonę".
Publikujemy list naszego czytelnika. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Jestem ekstremalnie wierzący
Jestem człowiekiem, dla którego wiara jest bardzo ważna. Tak kiedyś było i tak jest teraz. Tak mnie mamusia wychowała, że to Bóg jest najważniejszy. Ktoś zapyta, skoro jesteś taki wierzący, to czemu nie poszedłeś do seminarium. Próbowałem, ale tak to jest, że to nie jest takie łatwe. Niestety, na drugim roku sobie nie poradziłem, więc wtedy uznałem, że Bóg przygotował dla mnie inną rolę. Rolę męża i ojca.
Jak, już wspominałem, modlę się codziennie i chodzę codziennie na mszę świętą, gdzie spotykam się z Bogiem. To mój pan mnie w życiu prowadzi i jestem dumny ze swojej wiary. A jednak, nie dane mi było poznać kobietę życia. Pracuję w fabryce i tam kilka poznawałem niewiast, i było całkiem okej, ale wszystkie chciały mnie sprawdzić przed ślubem, a jak odmawiałem, to mnie zostawiały. Tak to się człowiekowi trafiało niestety.

Szukam religijnej kobiety
Codziennie czytam Pismo Święte i tak szukam wskazówek dotyczących tego, gdzie mogę poznać miłość swojego życia - kobietę, która będzie podzielać moje wartości i która będzie żyć w taki sposób jak ja - w czystości do ślubu. A jednak odpowiedzi nie mogę takiej znaleźć.
Zależy mi więc na tym, żeby moja przyszła żona była dobrą i pokorną katoliczką, która jak klęka, to tylko przed Bogiem i która jest gotowa żyć w czystości do ślubu, a potem już po ślubie urodzić mi gromadkę wesoło dziamgających bobasów - tak wielu, ile Pan Bóg w swej dobroci da.
Pomódlcie się za mnie, żeby mi się udało. Z góry dziękuję, bo to dla mnie ważne, żeby spełnić swoje życiowe powołanie. Tak sobie wyobrażam, że ja, żona i dzieci idziemy razem do Kościoła, a potem do Komunii Świętej. Mam nadzieję, że będzie mi dane to marzenie spełnić.
Mateusz