"Po 20 latach wróciłam do do pierwszego męża. Znów poczułam, czym jest prawdziwa miłość"

"Po 20 latach wróciłam do do pierwszego męża. Znów poczułam, czym jest prawdziwa miłość"

"Po 20 latach wróciłam do do pierwszego męża. Znów poczułam, czym jest prawdziwa miłość"

Canva.com

"Życie plecie niespodziewana scenariusze. Wychodziłam ze sklepu i zobaczyłam Jana. To był mój pierwszy mąż. Rozeszliśmy się, bo on miał wielka pasje i marzenia na wodzie, a ja byłam cały czas prostą panią księgową. Gdy po raz ostatni się widzieliśmy, Jan bardziej pragnął morza, niż mnie. Zaczęliśmy rozmawiać o przeszłości. W jednej chwili poczuliśmy, że znów coś między nami iskrzy. To było wyjątkowe uczucie!" 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Rozstaliśmy się, by się rozwijać

Jan był urodzonym marynarzem. Na wodzie czuł się jak ryba w morzu. Na lądzie - dusił się. Pobraliśmy się, gdy miałam 18 lat. To była moja wielka miłość i zarazem największa porażka w życiu. Byliśmy razem rok. Tyle wytrzymał z kobietą swojego życia... Wrócił na morze i nie widziałam go przez blisko 25 lat. A ja sama ułożyłam sobie życie na nowo, lecz niedawno mój mąż zmarł i pogrążyłam się w smutku oraz samotności. Ze świętej pamięci mężem byliśmy dosłownie cały czas blisko.

Reklama

Spotkanie z Janem sprawiło, że na nowo uśmiechnęłam się do życia i miałam chrapkę na więcej. Nasza rozmowa po latach uświadomiła mi, że uczucie nie zniknęło. Wręcz przeciwnie. Byłam gotowa, aby jeszcze raz stanąć z Jasiem za rękę i iść dalej przez życie.

Starsza kobieta się uśmiecha Canva

Reklama

Wielki powrót sprawił, że jestem szczęśliwa

Jan wprowadził się do mnie. Wrócił dwa lata temu z wojaży morskich. Nie miał już tyle siły, co wcześniej na ciągłą pracę. Przeszedł na emeryturę i cieszył się spokojną starością, a ja mu mocno namieszałam w głowie i w życiu.

Reklama

Razem zwiedzamy piękne miasta, co weekend pijemy kawę w pięknych kawiarniach i trzymamy się za ręce. Niestety nie wiem, ile nam życia zostało, ale mam nadzieję, że to będą lata pełne miłości i czułości.

Reklama

Myślę o zmarłym mężu. Wiem, że chciałby dla mnie jak najlepiej, dlatego postanowiłam wykorzystać związek z Janem, aby zrobić to, czego się bałam w życiu. I wiecie co? Jest mi świetnie! Czuję się jak nastolatka, chociaż mamy mnóstwo lat. Przeżyliśmy tak wiele, a jednak los się do nas uśmiechnął i znów jesteśmy razem.

Reklama

Jestem przekonana, że to prawdziwa miłość i najpiękniejsze, co mogło nam się wydarzyć. Cieszę się każdą chwilą, bo to jest teraz najważniejsze. Idziemy razem przez życie i nie liczy się nic więcej.

Basia

Jarosław Bieniuk z partnerką i z synami na premierze w kinie. Zuzanna skradła całe show! Zobacz galerię!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama