"Ja mam umowę najmu, a mąż jest tylko współlokatorem. Czy mogę wystawić jego rzeczy za drzwi?"

"Ja mam umowę najmu, a mąż jest tylko współlokatorem. Czy mogę wystawić jego rzeczy za drzwi?"

"Ja mam umowę najmu, a mąż jest tylko współlokatorem. Czy mogę wystawić jego rzeczy za drzwi?"

Canva

"Mieszkanie jest wynajęte przeze mnie i na moje nazwisko podpisywałam umowę. Mąż dołączył po ślubie jako współlokator... Nasze małżeństwo było średnio udane... Lecz po tym, co ostatnio odwalił, nie chcę dłużej czekać. Czy w takiej sytuacji mogę go spakować i po prostu wystawić jego walizki za drzwi? On się nie kwapi do wyprowadzki, a boję się, że..."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Nasze małżeństwo nie było udane

Jestem mężatką od pięciu długich lat. W końcu przyszedł ten moment, że nie mogę już dłużej funkcjonować w tym układzie... Cóż, gdybym już na początku związku zorientowała się, jaki charakter i jak ciężką rękę ma mój mąż, w życiu bym za niego nie wyszła! Dość powiedzieć, że to nie był związek na zasadach szacunku i partnerstwa. Powinnam była zbierać na niego dowody albo zgłaszać wszystkie incydenty, ale długo nie chciałam się do tego przyznać nawet przed samą sobą.

Reklama

Przez niego straciłam taki szmat czasu... Tego już nie odzyskam, ale jestem coraz bardziej zdecydowana na to, żeby zacząć od nowa bez tego człowieka. Nie chcę zmarnować kolejnego roku i jeszcze więcej zdrowia, zastanawiając się, w wielkim humorze pan wróci dziś z pracy i czy tym razem do czegoś się przyczepi. Albo czy w ogóle do tej pracy pójdzie...

Wczoraj odstawił mi taki numer, po którym ostatecznie powiedziałam sobie w duchu "pass"... Z premedytacją wylał do zlewu moją świeżo zaparzoną kawę, tylko dlatego, że nie zrobiłam też jemu! Choć o kawę nie prosił...

Reklama

Mężczyzna w jeansach i koszuli klęczy i pakuje walizkę. W tle dwa kartony Canva

Reklama

Czy mogę wyrzucić męża z domu?

Chciałabym wystąpić z pozwem rozwodowym najszybciej, jak się da, a jednocześnie pozbyć się go z mieszkania, nie ściągając na siebie kłopotów. I oczywiście, nie uprzedzając męża o tym planie, bo z takim człowiekiem nigdy nie wiadomo, co mu strzeli do głowy.

Reklama

Problem w tym, że jako małżeństwo mieszkamy razem. Wynajmujemy mieszkanie, a w zasadzie to ja je wynajmuję, bo umowy najmu spisywałam z właścicielem sama jeszcze na długo przed ślubem. Mąż jest w zasadzie tylko moim lokatorem, nie figuruje w dokumentach. Zastanawiam się, na ile to dla mnie plus tej całej sytuacji...

Reklama

Gdyby to było nasze mieszkanie, to wiadomo, nie mogłabym go po prostu spakować i wystawić za drzwi. Ale to nie jest nasze, a już najmniej jest jego...

Ostatnio w kółko myślę o tym, jak wybrnąć z tej sytuacji możliwie najmniejszą awanturą. Nie chcę zmieniać tego mieszkania na inne, ale nie chcę już dłużej przebywać tu z nim. Jestem pewna, że on z własnej woli nie będzie chciał się wyprowadzić.

Nie wiem, czy najlepszym rozwiązaniem nie będzie: złożyć ten pozew, a jednocześnie wymienić zamek, zapakować wszystkie jego graty i ciuchy do worków, kartonów i walizek i wystawić na klatkę. Niech idzie, dokąd chce, może do mamusi. Obawiam się tylko, że jak on to zobaczy, wezwie policję i na nic wszystko, jeśli każą mi przyjąć go z powrotem...

CO zrobilibyście na moim miejscu?

J.K.

Oto nowi prowadzący "Pytanie na Śniadanie". Przyszli od konkurencji! Dobry wybór?
Źródło: Instagram.com/pytanienasniadanie/
Reklama
Reklama