"Mamy jedną córeczkę. Marysia jest wspaniała, ma pięć lat i to niezwykle mądra dziewczynka. Jestem z niej bardzo dumna, a ostatnio miała urodziny. Teściowa się nie postarała. Sporo zarabia i ma tylko jedną wnuczkę, a mimo to cały czas przynosi jej jakieś ochłapy. Teraz przeszła samą siebie. Aż dziw bierze, co kupiła dziecku na urodziny".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Teściowa jest skąpa
Mój mąż nie ma rodzeństwa. Jest jedynakiem i zawsze wspominał, że rodzice byli dla niego hojni. Kupowali ma różnorodne rzeczy, zawsze miał to, o czym zamarzył. Nawet dali mu w prezencie mieszkanie! W ich domu było sporo pieniędzy, bo rodzice ciężko pracowali i udało im się w życiu co osiągnąć. Tym bardziej nie rozumiem teraz postępowania mojej teściowej. Przecież ma jedno dziecko, a zachowuje się tak, jakby jej nie było na nic stać! Wnuczka na tym cierpi, tego nie da się ukryć.
Ostatnio wyprawialiśmy urodziny naszej kochanej Marysi. To jedyna córeczka, która jest naprawdę wyjątkową. To złote dziecko - grzeczna i kochana dziewczynka, która zasługuje na wszystko to, co najlepsze. A moja teściowa tak ją potraktowała? Masakra!

Jak ona mogła kupić wnuczce coś takiego?
Nie rozumiem, jak moja teściowa mogła wręczyć wnuczce taki prezent. To po prostu okropne! Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy się okazało, że Marysia otrzymała od niej małego pluszowego misia. Jakiś dramat! Przecież to pięcioletnia dziewczynka, a pluszaków ma już od groma. Teściowa powinna to lepiej przemyśleć i wybrać coś, co naprawdę przyda się wnuczce. Mogła też zapytać, ale ona się nie pofatygowała. Kompletnie jej nie interesowała nasza opinia. Jestem załamana tym podejściem, to po prostu ignorancja.
W końcu jej to wygarnę
Widać, że teściowa skąpi pieniądze na swoją jedyną wnuczkę, a ja dłużej nie mogę tego tak zostawić. Przecież tutaj chodzi o moje dziecko! Mam zamiar niedługo wygarnąć teściowej to wszystko, bo liczę na to, że się zmieni. A jeżeli nie, to nie będziemy jej zapraszać na tego typu uroczystości. Przecież nas to wszystko też sporo kosztuje. Dlaczego ktoś ma na nas żerować? Zamiast imprezy po prostu kupimy córce jakiś wyjątkowy prezent, a wtedy na pewno będzie się bardzo cieszyć!
Wkurzona Synowa