Czytelniczka opisuje rozczarowującą noc poślubną: mąż Patryk zapowiadał "zobaczysz", a oczekiwań nie spełnił

Czytelniczka opisuje rozczarowującą noc poślubną: mąż Patryk zapowiadał "zobaczysz", a oczekiwań nie spełnił

Czytelniczka opisuje rozczarowującą noc poślubną: mąż Patryk zapowiadał "zobaczysz", a oczekiwań nie spełnił

Canva

"Niby nie byłaby to nasza pierwsza wspólna noc, no ale miała być szczególna. W końcu tyle się o tym mówi, z sugestywnymi uśmieszkami i wyobrażeniami w głowie, że aż może się w niej zakręcić. Nawet podjęłam luźno temat z mężem, wtedy jeszcze przyszłym na ten temat. Mój ukochany niby nie powiedział żadnych konkretów, jedynie rzucił słowo "zobaczysz". Nie powiem, zafiksowałam się na tym. No i zobaczyłam, ale nie to co chciałam".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Marzyłam o ogniu w łóżku!

Kilka dni temu wyszłam wreszcie za mąż. Niestety, radość z tego dnia została nieco przyćmiona we wspomnieniach, ponieważ wciąż mam żal do męża o naszą noc poślubną. Niby nie byłby to nasz pierwszy raz, ale dotychczas nasze kontakty w sprawach łóżkowych były takie zwykłe, wręcz przeciętne. Raczej mało eksperymentowaliśmy, ale było w miarę dobrze.

Reklama

Wraz z przygotowaniami do ślubu, zaczęłam też automatycznie myśleć o nocy poślubnej. Specjalnie na tę okazję przygotowałam sobie seksowną bieliznę. Nawet podjęłam ten temat z przyszłym jeszcze wtedy mężem, by móc się jeszcze jakoś przygotować, bo zawsze to on przejmował inicjatywę w sypialni. Jednak Patryk, mój ukochany, tylko się sugestywnie uśmiechnął i powiedział słowo: "zobaczysz".

Nie powiem, najarałam się i to bardzo, zwłaszcza że teraz nie musielibyśmy bać się o nieplanowaną ciążę, bo i tak w przyszłości planowaliśmy dzieci. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam o tym, jak przebiegnie ta noc.
Przytulająca się para młoda na tle lasu Canva

Mój mąż mnie odrzucił

Kiedy więc odprawiliśmy ostatnich gości, nieco niekulturalnie ucinając rozmowę, by szybciej wrócić do pokoju, to szybciutko wskoczyłam w ponętną bieliznę i czekałam na jego ruch. On jedynie co zrobił, to pomógł wyciągnąć mi wsuwki z włosów, by nie wbiły mi się w czaszkę, a następnie powiedział, że musi się napić.

Reklama

Byłam w szoku, więc zapytałam, czy nie woli ze mną spędzić mile czasu. Wiadomo, o co mi chodziło. On jednak powiedział, że do tej pory musiał uważać, by się nie upić, a teraz może wreszcie sobie użyć. Tak więc on pił w pokoju, a ja po szybkim prysznicu rozczarowana i niezaspokojona poszłam spać.

Reklama

Gdybym wiedziała, jak to się skończy, to nie wydałabym trzech stów na bieliznę poślubną i bawiła się do upadłego na parkiecie. W zamian oszczędzałam siły, by doświadczyć rozczarowania.

Reklama

Dagmara

Reklama

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama