"Nie powiedziałabym, że wyszło mi to na dobre. Ale teraz już za późno. Podkusiło mnie coś i schowałam się w tej szafie. A wszystko dlatego, że podejrzewałam, że on coś przede mną ukrywa. Zbyt wiele rzeczy w ostatnim czasie mi się nie zgadało. A on też był jakoś bliżej z moją siostrą. Byłam zwyczajnie zazdrosna. No i zrobiłam to. A później wszystko usłyszałam. Dosłownie wszystko".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Miałam przeczucie
A moja intuicja raczej nigdy mnie nie zawodzi. Ja generalnie ufam mojemu partnerowi. Nie zrobił nigdy nic przeciwko mnie, a przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo. Zawsze byłam o niego spokojna.
Mówiliśmy sobie o wszystkim, nie mieliśmy przed sobą tajemnic. To też no trochę zaniepokoiły mnie ostatnie dziwne zachowania partnera.
Najpierw zastanowiło mnie to, że ostatnio więcej czasu spędzał z moją siostrą. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że on wcześniej za nią nie przepadał. A teraz sam do niej dzwonił, sam pisał, oferował pomoc, byle tylko się spotkać.
Nierzadko beze mnie.
Czyżby mnie z nią zdradzał?
Taka była moja pierwsza myśl. Bo co, jeśli on tylko udawał, że jej nie lubi? A w rzeczywistości tylko czekał na to, żeby mógł być z nią sam na sam?
Musiałam się o tym przekonać. Ale przecież nie mogłam mu zabrać telefonu, nie przeglądamy ich sobie nawzajem. Szanujemy swoją prywatność.
Postanowiłam, że załatwię sprawę inaczej.

Rozmawiał z siostrą gdy się kąpałam
Mówił mi o tym po fakcie, ale wykorzystywał ten moment, gdy był sam. Więc postanowiłam, że zastawię na niego pułapkę.
Powiedziałam mu, że zajmuję łazienkę na godzinę, więc ma wolną sypialnię. Lubił czytać tam książki wieczorami.
Oczywiście nie poszłam do łazienki, a schowałam się w szafie.
Minął kwadrans, a on nie przychodził. Zamierzałam już wyjść, ale nagle usłyszałam otwierające się drzwi.
Faktycznie przyszedł, położył się na łóżku i od razu zadzwonił do mojej siostry.
Ależ on jej tam słodził. Jaka to ona kochana, jaka cudowna, że żadna inna kobieta by tego dla niego nie zrobiła.
No myślałam, że zaraz wyskoczę z tej szafy i zrobię mu awanturę.
Ale on w tym momencie dodał, że cieszy się, że robią mi tę niespodziankę, bo nikt nigdy nie zorganizował mi czegoś takiego na urodziny.
O kurczę! Przecież ja zaraz mam urodziny. To o to chodziło z tymi zmowami, rozmowami, planami. Jak ja mogłam pomyśleć, że on mnie zdradza.
Teraz tym bardziej nie mogłam wyskoczyć z szafy, ale czas mijał. Gdy się rozłączył, napisałam mu sms-a z prośbą o czysty ręcznik, po który musiał zejść na dół.
W tym czasie szybko uciekłam do łazienki i się rozebrałam. Uff... Udało się bez wpadki.
A teraz czekam na dzień moich urodzin i ćwiczę udawanie zaskoczenia. Mam nadzieję, że nie zabiorę im radości z przygotowywania niespodzianki.
Ula