"1 listopada nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. Mam gdzieś te katolickie obrządki..."

"1 listopada nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. Mam gdzieś te katolickie obrządki..."

"1 listopada nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. Mam gdzieś te katolickie obrządki..."

Canva

„W tym roku podczas Wszystkich Świętych przemieniam się w cmentarnego Grincha. Mam gdzieś te katolickie obrządki i 1 listopada zupełnie nie mam zamiaru przyjeżdżać na grób rodziców. W tym roku zginęli w wypadku samochodowym. Fakt, złamało to moje serce, ale nie jest żadną tajemnicą, że jestem ateistką. Nie będę uczestniczyć w tym cyrku, bo tego dnia wypada akurat jakieś chrześcijańskie święto”.

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu. 

Dzień jak co dzień

Wkurza mnie to wielkie poruszenie wokół nadchodzącego dnia Wszystkich Świętych. Dla mnie 1 listopada to dzień jak co dzień. Ba, w tym roku podczas tego święta przemieniam się w cmentarnego Grincha. Mam gdzieś te katolickie obrządki i 1 listopada zupełnie nie mam zamiaru pojawiać się na cmentarzu przy grobie rodziców.

Reklama

Ich śmierć była dla mnie ogromnym zaskoczeniem i złamała moje serce. Akurat jechali w góry, żeby trochę wypocząć i jakiś pirat drogowy zupełnie nieoczekiwanie zmienił pas i zajechał im drogę. W efekcie pozbawił ich życia, a mnie uczynił sierotą. Strasznie to przykre, tym bardziej że jestem jedynaczką.

Rodzice byli wierzący, więc oczywistym było dla mnie, że muszę zorganizować im pogrzeb katolicki. Z drugiej zaś strony doskonale wiedzieli o tym, że ja jestem ateistką i po wielu próbach nawracania mnie dali sobie z tym spokój i zaakceptowali moją decyzję.

Reklama

Załamana kobieta w czerwonym swetrze, wykonująca gest stop Canva

Reklama

Nie zamierzam uczestniczyć w tym cyrku

Tak czy inaczej, 1 listopada nie wybieram się na cmentarz. Mówcie, co chcecie. Ja nie zamierzam uczestniczyć w tym cyrku, tylko dlatego, że tak wypada. Od razu zaznaczę, że nie jestem żadną wyrodną córką, czy też niewdzięcznicą. Wiele zawdzięczam moim rodzicom i cholernie za nimi tęsknię.

Reklama

Mimo wszystko uważam, że na cmentarzu spoczywa tylko i wyłącznie ich materia. Ani mojej mamy, ani mojego taty już nie ma wśród nas i nigdy nie będzie, a fakt, czy pojawię się tego dnia na cmentarzu, jest im totalnie obojętny. Codziennie ciepło o nich myślę, a ściany mojego mieszkania zdobią nasze wspólne zdjęcia.

Reklama

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś musi dbać o miejsce ich pochówku, nie pozwalając, by zarosło chwastami i rzecz jasna zajmuję się tym regularnie. Jednak nie mam w planach uczestniczyć w katolickich obrządkach tylko dlatego, że tak wypada. Ktoś by powiedział, że pewnie przewracają się w grobie na myśl o moim „podłym” zachowaniu. Ale ja nie muszę nikogo uszczęśliwiać. Nie wbrew sobie!

Kinga

Paznokcie trumienki - piękne i wyjątkowe! Najlepsze propozycje na co dzień, jak i na wielkie okazje!
Źródło: instagram.com/sandragiera/
Reklama
Reklama