Czytelniczka zamiast szukać bogatego męża, jak radziła babcia, założyła firmę sprzątającą

Czytelniczka zamiast szukać bogatego męża, jak radziła babcia, założyła firmę sprzątającą

Czytelniczka zamiast szukać bogatego męża, jak radziła babcia, założyła firmę sprzątającą

canva.com

"Podobno trzeba słuchać starszych ludzi, bo dużo w życiu przeszli i wiedzą, jaki scenariusz wybrać, aby móc być spełnionym w życiu. Moja ukochana babcia od kiedy tylko zostałam pełnoletnia, mówiła mi za każdym razem, abym spotkała bogatego faceta i się przy nim ustawiła".

Reklama

Publikujemy list naszej Czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Babcia miała dla mnie wiele cennych rad

Chyba nigdy nie zapomnę słów mojej Irenki, która wraz z wręczanymi mi na osiemnastkę kwiatami i kopertą, wyszeptała do ucha, abym nigdy nie zwątpiła w siebie, była zdrowa i przede wszystkim związała się z mężczyzną, który będzie bogaty, niezależny finansowo i przede wszystkim będzie chciał o mnie dbać.

Wtedy, gdy słyszałam te słowa, bardzo się ucieszyłam i byłam dumna z tego, że moja Irenka jest taką rozwojową kobietą, która w ten sposób podchodzi do życia, ale z czasem zrozumiałam, że to nie jest droga dla mnie i zamiast szukać faceta, który zapewni mi byt, postanowiłam sama sobie to zapewnić.

starsza kobieta w krótkich włosach i jasnej stylizacji siedzi na wózku inwalidzkim canva.com

Reklama

Jestem sama dla siebie sterem!

Mam dzisiaj 38 lat i wiele historii miłosnych za sobą i choć bywały lata gdy nie potrafiłam być sama dłużej niż dwa tygodnie, to teraz przyznam szczerze, że bycie singielką jest jedną z tych rzeczy, która jest niesamowitym błogosławieństwem dla mnie. Wychodzi na to, że nie posłuchałam się mojej ukochanej Irenki, bo nie poznałam bogatego męża.

Mam prężnie działającą firmę zajmującą się sprzątaniem, w której zatrudniam kilkadziesiąt osób i mogę pochwalić się sporymi oszczędnościami na koncie. Z całą pewnością nie potrzebuję do tego mężczyzny, a wręcz czasami mam wrażenie, że przeszkadzałby mi w realizacji marzeń, bo chciałby mnie zamknąć w domu, gdzie miałabym gotować, sprzątać i wychowywać dzieci.

Teoretycznie jestem wdzięczna mojej babci za to, że tak ustawiła sprawę, bo dzięki temu dowiedziałam się, że nie chcę takiego życia i zdecydowanie bardziej wolę postawić na swój rozwój i skupić się na sobie niż dbać o kogoś, kto finalnie tak będzie niewdzięczny. Tym samym przyzwyczaiłam się do myśli, że mężczyźni przychodzą i odchodzą, ale nigdy nie są na stałe w naszym życiu i nie powinno się od ich obecności uzależniać naszego szczęścia. Bądźmy w dobrej relacji przede wszystkim ze sobą!

Klaudia z Płocka

Źródło: makeoverguy.com
Reklama
Reklama