"Mój brat odkąd pamiętam przebierał w kobietach. Gdy w końcu dowiedział się, że jedna z dziewczyn zaszła w ciąże, to od razu się oświadczył Joli i przez jakiś czas wiedli cudowne życie. Wszystko zmieniło się po porodzie. Mój brat ciągle wyjeżdżał w delegację z koleżankami z pracy. Zdradzał Jolę na lewo i prawo. Wcale nie miał wyrzutów i nawet perfidnie miał kilka kont na portalach społecznościowych. Gdy zapytałam go o to wprost, potwierdził, że jest z Jolą tylko dla dziecka, a sam chce korzystać z tego, że jest przystojny i bogaty. Postanowiłam milczeć, bo nie wiem, czy by to nie zniszczyło życia Joli i ich dziecka!"
Publikujemy list naszej Czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Mój brat to kobieciarz
Mój brat uwielbiał i wciąż uwielbia damskie towarzystwo. Już w liceum łamał serce dziewczyn - młodszych, jak i starszych. Od zawsze był typowym lowelasem. Moje koleżanki i przyjaciółki też ciągle mówiły:
Ale z niego ciasteczko! Schrupałby w całości!
Trochę mnie to obrzydzało, w końcu mówiły o moim bracie. Ale nie powiem, czasem też szczyciłam się, że jest taką gwiazdą w szkole. Kobiety zmieniał jak rękawiczki. Gdy przed świętami mówił, że przyjdzie z Olą, to święta pojawiał się z Kasią. W sumie nigdy nie było wiadomo, czy jest w związku, czy nie.
A to niespodzianka!
Pewnego dnia wydarzyło się coś zaskakującego. Po tym, jak dowiedział się o ciąży jednej z dziewczyn, nagle oświadczył się Joli i na początku wydawali się szczęśliwą rodziną. Do dziś pamiętam ich piękną sesję zdjęciową, gdy dziecko było jeszcze w brzuszku. Pierwszy raz pomyślałam, że mój brat w końcu dorósł. Ale wszystko zmieniło się po narodzinach dziecka...
Powrót do przeszłości
Brat zaczął prowadzić podwójne życie. Często wyjeżdżał w delegacje z koleżankami z pracy i zdradzał Jolę. Odkryłam nawet, że utrzymywał kilka kont na portalach społecznościowych, co wskazywało na to, że nie traktuje Joli z szacunkiem, jaki zasługuje.
Kiedy postanowiłam z nim porozmawiać, przyznał otwarcie, że jest z Jolą jedynie ze względu na dziecko. Sam chce korzystać z tego, że jest przystojny i bogaty.
Moje serce pęka widząc, jak Jola jest wykorzystywana w tej sytuacji. Chciałabym interweniować, ale mam strach, że moje działania mogą jeszcze bardziej zaszkodzić życiu Joli i ich dziecka. Co zrobić, aby mój brat w końcu poczuł, że nie jest bezkarny i zaczął troszczyć się o bliskich? Czy on jeszcze kiedykolwiek się zmieni?
Beata