"Moja teściowa czasami mogłaby się ugryźć w język, bo te jej komentarze są przegięciem. Ostatnio cały czas powtarza, że straszna ze mnie bałaganiara. Mówi, że Stasiek to na pewno nie ma ochoty wracać z pracy do takiego syfu. A ona sama nie jest święta. Gdybyście zobaczyli, co ma w domu..."
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Teściowa wypomina mi bałaganiarstwo
Owszem, nie należę do czyścioszków, ale też bez przesady. Mam w domu małe dzieci, które okropnie brudzą, więc to chyba normalne, że nie będzie u mnie sterylnie czysto? Tak mi się wydaję. Poza tym nie mam czasu na to, żeby od razu po obiedzie zmywać czy myć podłogi. Pracuję zawodowo, zajmuję się dziećmi i gdzie w tym wszystkim chwila na odpoczynek? Bądźmy ludźmi! Przecież to wszystko wymaga czasu.
Kiedy wpada do mnie teściowa, tak się akurat składa, że nie mam zbyt czysto. Muszę to przyznać, panuje u mnie swego rodzaju chaos. Ale też bez przesady, wydaję mi się to zupełnie normalne, kiedy ma się małe dzieci.
canva.com
U niej w domu to dopiero jest brudno
Najgorsze jest to, że teściowa mi coś tam wypomina, a sama nie jest święta. Ona nie ma co robić, siedzi w domu na emeryturze, a sama jakoś nie ma czasu na sprzątanie. Kiedy do niej wpadam bez zapowiedzi, przecieram oczy ze zdumienia. Pełny zlew naczyń to u niej standard. Już nie wspominając o tonie kurzu na lampach czy meblach. Sama nie jest czyścioszkiem, a mi zwraca uwagę? To naprawdę grube przegięcie. Mam dość tego jej gadania. W ogóle nie chce postawić się na moim miejscu. Nie mam w niej ani trochę empatii.
Niech ona się lepiej odczepi
Moja teściowa powinna się odczepić ode mnie i spojrzeć na siebie. Mam zamiar doprowadzić do tego, żeby zastanowiła się nad tym, co robi. Jej zachowanie jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Już na dniach wpadnę do niej bez zapowiedzi i wytknę jej brud w domu. Wtedy zobaczy, jak to fajnie. Musi w końcu zauważyć, że sama nie jest święta. Mam nadzieję, że dam jej tym do myślenia i w końcu przestanie zwracać mi na wszystko uwagę.
Synowa Bałaganiara