"Boję się, że nie pokocham mojego dziecka. Nigdy go nie chciałam"

"Boję się, że nie pokocham mojego dziecka. Nigdy go nie chciałam"

"Boję się, że nie pokocham mojego dziecka. Nigdy go nie chciałam"

canva.com

"Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę się tak czuła. Że los zmusi mnie do tego, bym nazywała się kimś, kim nigdy nie chciałam się nazywać. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Najpierw sama myśl o ciąży wywoływała u mnie gęsią skórkę i przypływ negatywnych myśli, teraz jeszcze dochodzi do tego fakt, że ja obawiam się, że nie pokocham mojego dziecka, a przecież ono będzie ze mną przez wiele najbliższych lat. Nie chciałam go. Robiłam wszystko, żeby nigdy nie zostać matką".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Ja naprawdę tego nie chciałam

Mam 30 lat i nigdy nie chciałam zostać matką. To był mój świadomy wybór. Nie mam kompletnie instynktu macierzyńskiego i nie uważam, żeby rodzenie dzieci było moim obowiązkiem. Każda kobieta ma prawo wyboru. To nasze ciała i sami możemy decydować o tym, czy chcemy dawać komuś życie, czy nie.

Reklama

Dla mnie ważniejsza jest kariera, rozwój osobisty, podróże i zarabianie pieniędzy, które później lekką ręką mogę wydawać, bo nie mam żadnych zobowiązań, również tych związanych z dziećmi.

A raczej nie miałam, bo niestety kilka miesięcy temu wiele się zmieniło.

Reklama

Zaszłam w ciążę

Tak! Zabezpieczałam się. Zarówno ja jak i mój partner. Jak widać jednak, mimo wszystko nawet w takich sytuacjach zdarzają się wpadki.

Reklama

Siedzę sobie teraz w fotelu z tym moim wielkim brzuchem i płaczę. Jak przez większość ostatnich dni.

Reklama

Kiedy dowiedziałam się o ciąży, kompletnie się załamałam. Dla mnie to była tragedia. Zwyczajnie nie mogłam dostać gorszej informacji.

Reklama

Wiele tygodni zajęło mi, zanim w ogóle uwierzyłam w to, co się stało i w miarę się z tym pogodziłam.

Ale jestem teraz w 9 miesiącu ciąży, a wciąż nie przygotowałam wyprawki. Nie poznałam nawet płci dziecka, bo nie chcę jej znać.

zasmucona ciężarna siedzi na łóżku canva.com

Czy jest szansa, że to się zmieni?

Teraz boję się już nie tylko o moją przyszłość, ale również o to, że zwyczajnie tego dziecka nie pokocham, a przecież ono będzie ze mną i przy mnie przez wiele najbliższych lat.

Czy ta miłość może przyjść do mnie z czasem? Czy mogę pokochać to dziecko w momencie, kiedy je zobaczę?

Mam w sobie tak wiele różnych emocji. Nie rozumiem tego. Nie radzę sobie z nimi. Zawsze potrafiłam się kontrolować, a teraz nie potrafię. Czuję, jakby moim mózgiem sterowały hormony, które szaleją w moim ciele i decydują o wszystkim za mnie.

Staram się powiedzieć sobie, że to już się stało. Że najwyraźniej los po prostu miał dla mnie takie plany i nic na to nie poradzę.

Próbuję zmusić się do kupienia wyprawki, przygotowania pokoju, ale po prostu nie mogę. Mój partner mnie w tym wszystkim wspiera, ale też nie jest do końca otwarty na te wszystkie przygotowania.

Może gdyby on zaczął? Wtedy byłoby mi łatwiej?

Pewnie moim błędem jest to, że nie poszłam do psychologa. Powinnam. Ale nie wiem, co miałabym mu powiedzieć. To, co napisałam w tym liście? Co by to zmieniło?

Boję się. Nie samego porodu. Twarda jestem i z tym sobie poradzę. Ale boję się tego, co będzie później. Czy podołam opiece nad dzieckiem. Nie wiem.

Luiza

Źródło: instagram.com/laraticaofficial
Reklama
Reklama