"Teściowa każe mi odchudzać półroczną córkę. Twierdzi, że już jest gruba po mnie!"

"Teściowa każe mi odchudzać półroczną córkę. Twierdzi, że już jest gruba po mnie!"

"Teściowa każe mi odchudzać półroczną córkę. Twierdzi, że już jest gruba po mnie!"

Canva

"Moja teściowa to naprawdę wstrętna baba. Ale ostatnio już całkiem przegięła. Powiedziała, że muszę zacząć już odchudzać Amelkę, żeby nie wyglądała w przyszłości jak ja! A córka ma dopiero pół roku… Może i ma gdzieniegdzie dziecięcy tłuszczyk, ale już bez przesady…"

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Życie plus size

Zawsze byłam trochę większa. Teraz ładnie nazywa się to „plus size”, a w dzieciństwie byłam po prostu dla innych dzieci grubaską. Ale z wiekiem przekonałam się, że rozmiar to tylko stan umysłu i tak naprawdę każdy jest piękny, niezależnie od tego, czy nosi rozmiar S czy XL. Kiedy poznałam mojego obecnego męża Kacpra ważyłam przeszło 90 kg. Moja waga nigdy mu nie przeszkadzała – wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że bardzo mu się podobam ze wszystkimi moimi fałdkami. Niestety, teściowa ma inny gust.

Reklama

Mówi się, że mężczyźni zawsze wybierają partnerki na wzór swoich matek. W przypadku Kacpra jest chyba całkiem na odwrót. Jego matka jest przeraźliwie chuda i tak jakby zasuszona, widać jej wszystkie kości. A do tego ma naprawdę podły charakter. Jest taka zimna i złośliwa. Może dlatego nie szukał takiej żony, bo kto po tylu lat męczarni z taką matką chciałby sobie fundować podobną żonę do końca życia? Teściowej od zawsze nie podobała się moja tusza i przy każdej możliwej okazji robiła do niej przytyki. Puszczałam je mimo uszu, aż do czasu, kiedy urodziłam córeczkę.

Niemowlę patrzy przez okno Canva

Reklama

Teściowa z piekła rodem

Amelka jest prawdziwym cukiereczkiem. Urodziła się już będąc dużą dziewczynką – ważyła całe 4 kilogramy! No i od początku była praktycznie moją kopią. Mamy takie same oczy, nos usta… Nawet miny robi podobne! Bardzo z Kacprem jesteśmy szczęśliwi. Naszą rodzinną idyllę przerywa tylko teściowa, która przy każdej okazji wrednie komentuje. Ostatnio już naprawdę przegięła. Podczas niedzielnego obiadu na który ją zaprosiliśmy, zaczęła temat karmienia Amelki.

Reklama

Amelcia już chyba niedługo będzie jadła normalne posiłki? Musicie uważać na to, co jej dajecie do jedzenia. Już przecież jest przekarmiona. Jak tak dalej pójdzie, to będzie wyglądała jak ty Monika, i wszystkie dzieci w szkole będą się z niej śmiały. Chcecie fundować dziecku taką traumę?

- powiedziała teściowa, łypiąc na mnie znad talerza z bitkami.

Reklama

Zrobiło mi się tak przykro, że wstałam od stołu i poszłam do łazienki, gdzie się popłakałam. Całą resztę popołudnia siedziałam jak struta na kanapie. Nie sądzę, żebym była w stanie znowu spotkać się z tą kobietą. A Wy co radzicie?

Reklama

Monika

Dla lubiących czarny humor: te memy i żarty o teściowej zrobią Wam dzień :)
Źródło: Źródło: www.facebook.com
Reklama
Reklama