Czytelniczka myśli o odejściu od partnera, bo on nie akceptuje jej spotkań ze znajomymi i rodziną

Czytelniczka myśli o odejściu od partnera, bo on nie akceptuje jej spotkań ze znajomymi i rodziną

Czytelniczka myśli o odejściu od partnera, bo on nie akceptuje jej spotkań ze znajomymi i rodziną

canva.com

"Podobno takiego faceta to ze świecą szukać. No i pewnie koleżanki mają rację, bo ja faktycznie nigdy wcześniej nie byłam z nikim tak bardzo dopasowana. Mamy te same smaki i bardzo podobne poczucie humoru. Lubimy ten sam rodzaj rozrywki, a nasze priorytety są identyczne. W łóżku też świetnie się dogadujemy, a to przecież bardzo ważne. Mimo wszystko jest jedna rzecz, która mnie od niego odpycha. Dla jednych to pewnie błahostka, dla mnie jednak jest to sprawa na tyle istotna, że czasami zwyczajnie mam ochotę od niego odejść. Nie wiem już co mam robić. Jak znaleźć kompromis?"

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Podobno jesteśmy idealną parą

Wiele razy to słyszymy. Ale mnie to nie dziwi, bo gdy już ktoś nas razem widzi, to zwyczajnie zauważa, że my dogadujemy się bez słów. To zdarza mi się niezwykle rzadko, żeby z kimś znaleźć taką nić porozumienia.

Reklama

Mamy też te same priorytety i to chyba nas zbliżyło najbardziej. Jesteśmy gotowi odłożyć karierę na dalszy plan, jeśli udałoby się nam powiększyć rodzinę. Oczywiście dopiero po ślubie.

Niewiele osób rozumie nasze poczucie humoru, ale nam ono bardzo odpowiada. A i smaki mamy dosłownie identyczne.

Reklama

Kochamy gotować i nigdy nie korzystamy ze standardowych przepisów. My wolimy w kuchni eksperymentować i zawsze nam z tych eksperymentów wychodzi coś niezwykłego.

Reklama

Wymarzony partner?

Na pierwszy rzut oka to tak wygląda. Bo i w łóżku się super zgrywamy, a to naprawdę jest bardzo ważne. Bez takiej prawdziwej bliskości między dwojgiem ludzi nie da się budować żadnej głębokiej relacji.

Reklama

Oboje też jesteśmy bardzo aktywni. Potrafimy przez pół roku pracować tyle, ile się da, żeby później rzucić tę pracę i za oszczędności wyjechać na trzy miesiące, żeby zwiedzać świat. Nie każdy byłby w stanie podjąć takie ryzyko.

Reklama

Ale jednak jest coś, co nas mocno dzieli. Dla mnie to bardzo ważny temat, ale jakoś nie potrafię tutaj znaleźć kompromisu.

splecione dłonie zakochanych canva.com

Nie wiem, czy to się uda

Mój partner kocha spędzać czas tylko ze mną. Jemu nic więcej nie jest do szczęścia potrzebne. Kiedy już gdzieś wychodzimy czy cokolwiek organizujemy w domu, muszę go najpierw przez kilka tygodni na to namawiać.

A ja mam dużo znajomych i przyjaciół, którzy kiedyś lubili wpadać z niezapowiedzianymi wizytami. Teraz już tego nie robią, bo wiedzą doskonale,  że mój partner się wtedy denerwuje.

On kompletnie nie ma potrzeby spędzania czasu z innymi ludźmi. A ja nie jestem ptaszkiem, którego można zamknąć w złotej klatce.

Zawsze miałam wokół siebie wielu ludzi i potrzebuję ich do szczęścia. Nie chcę rezygnować ze znajomości czy przyjaźni, bo mój partner nie potrafi ich zaakceptować.

On nawet do domu rodzinnego nie jeździ zbyt często, a jeśli już to robi, to tylko po moich wielkich namowach.

Wiem, że ma wiele zalet. I trudno tych różnych cech szukać u innych mężczyzn, ale spotkania z bliskimi to dla mnie priorytety i ja naprawdę zastanawiam się, czy przez jego podejście nie zrezygnować z tej relacji. On kompletnie nie uznaje kompromisów w tym temacie.

Zawiedziona partnerka

Jak wygląda długoletni związek? Te ilustracje oddają to w 100%!
Źródło: www.instagram.com/amandaoleander
Reklama
Reklama