"Ślub to wydarzenie, w czasie którego najważniejsi są młodzi i to z ich zdaniem powinni liczyć się wszyscy goście, co jest dla mnie zrozumiałe, ale mam wrażenie, że nie wszyscy szanują moją decyzję związaną z wyborem mojej sukni ślubnej. Nie popiera mnie nawet mój przyszły mąż".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Krótka suknia ślubna - tak czy nie?
Najważniejszy dzień w moim życiu zbliża się wielkimi krokami i już za kilka tygodni będę żoną swojego najlepszego przyjaciela i cieszę się z tego niezmiernie, ale chciałabym również, aby mój narzeczony i najbliżsi moi goście pochwalali mój wybór związany z kreacją na tę okazję. Niestety żadna osoba z mojego otoczenia nie wyrażała aprobaty, jeśli chodzi o suknię ślubną, którą wybrałam.
Od zawsze marzyłam o kreacji, która będzie oddawała mój charakter i będzie po prostu spełnieniem moich wszystkich wyobrażeń ślubnych. Nie jestem osobą skromną i pruderyjną, dlatego bardzo często noszę krótkie sukienki, odsłaniające sporo ciała i właśnie w podobnym klimacie chciałam mieć suknię ślubną. Dla jednych był to szok, a inni gratulowali mi pomysłu i trzymali kciuki.
Jednak aby być sprawiedliwą w czasie przymiarek, zdecydowałam się także na to, aby przymierzać sukienki bardziej konserwatywne i takie, na które w rzeczywistości nigdy bym nie spojrzała.

Nietypowa panna młoda
Skończyło się tak, jak myślałam, czyli ostro! Sukienkę wybrałam i nie mam absolutnie zamiaru jej zmieniać, bo taka mi się podoba i koniec i kropka. W najważniejszym dniu swojego życia postawić chcę przede wszystkim na mini, która odsłaniałaby moje nogi i do tego obcisłą górę gorsetową, która przywodzi mi na myśl wszystkie seriale sprzed 20 lat.
Od razu wiedziałam, czego szukam i krótka sukienka odsłaniająca nogi była czymś, o czym naprawdę długo myślałam i nie chciałam iść na ustępstwa. Jeśli chodzi o ubiór, to zarówno moja babcia jak i babcia mojego narzeczonego mają konserwatywne podejście i obie na pewno będą oburzone tym, jak się będę prezentować, ale w głębi duszy wierzę, że jeszcze się przekonają do mnie w takiej odsłonie, gdy zobaczy mnie w pełnej okazałości.
Czy żałuję popełnionego zakupu? Nigdy w życiu i wiem, że gdybym miała wybierać drugi raz, nie ugięłabym się i tak samo bym postąpiła. To w końcu jest nasz dzień, prawda?