Żona czytelnika prowadzi kulinarne konto na Instagramie, przez co mąż codziennie je zimny obiad

Żona czytelnika prowadzi kulinarne konto na Instagramie, przez co mąż codziennie je zimny obiad

Żona czytelnika prowadzi kulinarne konto na Instagramie, przez co mąż codziennie je zimny obiad

Canva

„Moja żona świetnie gotuje. A co najlepsze, potrafi podać dania tak estetycznie, że wyglądają, jakby były przygotowane w najdroższej restauracji. Niestety od pewnego czasu codziennie muszę jeść zimny obiad. Nie uwierzycie dlaczego!”

Reklama

* Publikujemy list naszego czytelnika.

Ta kobieta ma prawdziwy talent!

Moja żona to kobieta o wielu talentach. Pięknie śpiewa, potrafi doskonale tańczyć, a do tego rewelacyjnie gotuje. I chociaż każde danie przygotowane przez nią wygląda i smakuje tak, jak zrobione przez najlepszych szefów kuchni z najdroższych restauracji, od pewnego czasu codziennie muszę jeść zimny obiad.

Reklama

Jeśli chcecie mi doradzić, żebym odgrzewał sobie na patelni lub w mikrofali, to chyba postradaliście zmysły... Odgrzewane jedzenie nigdy nie będzie smakować tak świetnie, jak to przygotowane na świeżo. Już chyba wolę zjeść zimny obiad niż pozbawiać go smaku i zapachu w mikrofalówce.

Problemy pierwszego świata? Nazywajcie to jak chcecie!

Pozwolę sobie przejść do sedna, i wyjaśnię Wam, na czym polega problem. Laura wymyśliła sobie, że zrobi karierę na Instagramie i założyła konto kulinarne. Na początku sam jej kibicowałem, a nawet zachęcałem, żeby podzieliła się z innymi swoim potężnym talentem.

Reklama

Teraz bardzo tego żałuję i choć wiem, że dla niektórych mogą to być problemy pierwszego świata, postanowiłem napisać ten list, szukając jakiegoś wsparcia lub podpowiedzi, co mam zrobić. Wyobraźcie sobie, że mając możliwość zjedzenia naprawdę pysznego, ciepłego obiadku, dostajecie coś, co już dawno wystygło. Trochę słabo, prawda?

Reklama

Przytulająca się para w kuchni podczas gotowania obiadu Canva

Reklama

Wiadomo, mógłbym gotować sobie sam, ale co żona wtedy pomyśli? Że nie smakuje mi to, co dla nas przyrządziła? Tym bardziej że wszystko, co Laura przygotuje, smakuje obłędnie! Pod warunkiem że jest ciepłe...

Reklama

Gotuję się ze złości...

Niestety robienie setek różnych ujęć na Instagram sprawia, że wszystkie pyszności stygną w zastraszającym tempie. Chciałbym być dla niej wsparciem, ale coraz częściej czuję irytację, kiedy widzę, jak moja żona szykuje scenografię do nowych fotek. Rozkłada ścierki, jakieś ozdobne sztućce, które upolowała na pchlim targu, zioła i świeże warzywa. Na koniec kładzie na środku patelnię z sosem, który przez cały ten czas stygnie.

Później wszystko przesuwa i rozkłada zupełnie inaczej, bo światło jednak padało ze złej strony, a pomidor będzie lepiej wyglądał w innym miejscu. Po chwili przynosi lampę z pokoju syna i oświetla nią całą tę scenografię... A ja w środku gotuję się ze złości, bo nie dość, że burczy mi w brzuchu, to wiem, że znów będę musiał jeść zimny obiad.

Z drugiej zaś strony, zdjęcia, które robi, wyglądają naprawdę bosko i zbiera pod nimi tysiące serduszek. Myślę, że z powodzeniem mogłaby wygrywać nimi konkursy kulinarne. Sam nie wiem, co mam zrobić. Pomocy!

Damian

Zobaczcie, co TikTokerka znalazła w diecie pudełkowej od Małgorzaty Rozenek-Majdan... Uwaga! Zdjęcie nr 11 może spowodować mdłości!
Źródło: TikTok/ agatestuje_
Reklama
Reklama