"Jestem mamą dwójki dzieci i uważam, że to im powinnam się poświęcić. To maluchy, które wymagają mojej uwagi. Nie mogę ich oddać do żłobka, złamałoby mi to serce. Dlatego chcę zrezygnować z pracy. Mąż uważa, że to kiepski pomysł, ale to chyba ja powinnam o tym zadecydować?"
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Chcę zrezygnować z pracy
Uważam, że bycie mamą zobowiązuje do tego, żeby odpowiednio zająć się swoimi dziećmi. Panie w żłobku na pewno się starają, ale nigdy nie zastąpią opieki rodzica. Zależy mi na tym, żeby moje dzieci były dobrze wychowane, a przede wszystkim otrzymały ode mnie ogrom miłości, której sama nie dostałam od własnych rodziców. To dlatego nie chcę oddawać córki i syna do żłobka. To maluchy, które wymagają stuprocentowej uwagi. Nie mam serca patrzeć na to, jak cierpią i płaczą w placówce.
Oczywiście to wiąże się z tym, że muszę zrezygnować z pracy. Nie jest to łatwa sprawa, bo mamy kredyt na dom, a poza tym życie staje się coraz droższe. Uważam jednak, że jakoś sobie poradzimy. Mąż nieźle zarabia i przecież nie musimy jeździć na wakacje. Pora trochę zwolnić i cieszyć się przede wszystkim rodziną. Przyjdzie jeszcze czas na robienie kariery. Dzieci już nigdy nie będą tak małe.

Mąż mi to odradza
Kiedy powiedziałam mężowi o tym, że nie chcę oddawać dzieci do żłobka i planuję zostać z nim w domu, był rozczarowany i zmartwiony. Powiedział, że muszę wrócić do pracy, bo nie poradzimy sobie finansowo. Poza tym podkreślił, że przecież obejmuję kierownicze stanowisko i później będzie mi trudno znaleźć równie dobrą pracę.
Owszem, ma rację, ale przecież praca nie jest tak istotna, jak odpowiednie wychowanie dzieci. Wierzę, że mimo wszystko jakoś sobie poradzimy. To tylko kilka lat, a w perspektywie czasu, emocjonalność dzieci jest znacznie ważniejsza.
Przecież dzieci są najważniejsze
Wierzę, że moje dzieci będą dobrze wychowane, a przede wszystkim właściwie związane z matką, dzięki temu że zostanę z nimi w domu. Te wczesne lata są najważniejsze w ich rozwoju. Uważam, że mąż nie powinien wtrącać się w tego typu decyzje. To ja na co dzień zarządzam domowym budżetem i dobrze wiem, na co możemy sobie pozwolić. Dodatkowo zawsze mogę znaleźć pracę na kilka godzin w tygodniu i robić coś popołudniami, kiedy Kamil zajmie się dziećmi.
Zatroskana Matka