"Żadna moja partnerka nie podoba się mamusi. Ja chyba już zawsze będę sam"

"Żadna moja partnerka nie podoba się mamusi. Ja chyba już zawsze będę sam"

"Żadna moja partnerka nie podoba się mamusi. Ja chyba już zawsze będę sam"

canva.com

"Moja mamusia jest dla mnie bardzo ważna. Nie wyobrażam sobie, jak mógłbym nazwać ją matką czy choćby po prostu mamą, jak robią to moi koledzy. Dla mnie to zdrobnienie to już duży wyraz miłości i nie wstydzę się jej tak nazywać przy ludziach. Wiem, że ona chce dla mnie dobrze. Zna mnie jak nikt inny na tym świecie. Ale ja jestem już po trzydziestce. To naprawdę ten czas, gdy chciałbym się wyprowadzić z domu, zamieszkać z jakąś kobietą, z którą z czasem stworzyłbym rodzinę. Ale mojej mamusi nie pasuje żadna moja partnerka. Mam wrażenie, że przez to już zawsze będę sam".

Reklama

*Publikujemy list od naszego czytelnika.

Jestem już po trzydziestce

Pracuję, choć zanim znalazłem pracę, która zdaniem mojej mamusi była dla mnie odpowiednia, musiało minąć trochę czasu.

Reklama

Wiem, że marudziła tak z myślą o mnie, bo chciała, żeby mi było jak najlepiej. W tej pracy też. No i wyszedłem na tym naprawdę dobrze, bo zarabiam teraz fajne pieniądze, a jakoś szczególnie się nie zmęczę.

Bardzo ufam mojej mamusi. Wiem, że nikt na tym świecie nie chce dla mnie lepiej, niż właśnie ona.

Reklama

Jestem z nią bardzo zżyty, bo wychowywała mnie właściwie sama. Ojciec wyjechał za granicę, żeby się dorobić, ale już do nas nie wrócił. Słał nam wprawdzie pieniądze, ale nie odzywał się i nie odwiedzał nas.

Reklama

Wciąż mieszkam z mamą

Powiedziałem sobie, że wyprowadzę się od niej dopiero w momencie, gdy znajdę odpowiednią dziewczynę.

Reklama

Od pewnego czasu umawiam się na randki z kobietami. Niestety wiele takich relacji kończy się po jednym spotkaniu, bo wystarczy, że opowiem mojej mamusi o danej kobiecie,  ona znajduje w niej tyle minusów, że skutecznie mnie zniechęca do dalszych starań o jej względy.

Reklama

W pewnym momencie przestałem jej opowiadać o moich randkach i zacząłem przyprowadzać do domu dziewczyny. Jeśli któraś spodobała mi się na tyle, że uznałem, że warto to zrobić.

smutby mężczyzna na pomoście canva.com

Czasem już mi na nich zależało

Jedną z nich zdążyłem dobrze poznać. Była bardzo wspierająca i opiekuńcza. Mieliśmy podobne poczucie humoru i bardzo zbliżone marzenia, a także priorytety.

Ja byłem pewien, że moja mamusia będzie nią zachwycona tak, jak ja.

Zaprosiłem ją na obiad, który sam przygotowałem. Tak! Potrafię gotować. Nie jestem wcale maminsynkiem, który liczy tylko na swoją rodzicielkę. Wiele osób mi to zarzuca, ale tak nie jest.

Olka wystroiła się dla mnie, przyniosła mojej mamusi piękne kwiaty i wydawało mi się, że już na wejściu zrobiła na niej dobre wrażenie.

Mamusia była zadowolona. Przeprowadzała z Olką wnikliwy wywiad, ale rozmowa się kleiła. Panie były tak nią zajęte, że przez chwilę miałem wrażenie, że żadna z nich nie zwraca na mnie uwagi.

Odprowadziłem Olę do domu po obiedzie i nie mogłem doczekać się rozmowy z mamą. Ale okazało się, że robiła tylko dobrą minę do złej gry.

Od razu powiedziała mi,  że nic z tego nie będzie, bo jej zdaniem Ola jest za mało ambitna i skończy się tak, że będzie siedziała w domu, a ja będę na nią zarabiał.

Powiedziała mi o niej dużo przykrych słów, a ja oczywiście z nią zerwałem. Dziś nie mam chwilowo ochoty szukać nikogo nowego, ale mam wrażenie, że przez moją mamusię już zawsze będę sam, bo żadna kobieta nigdy  nie spełni jej oczekiwań.

Sebastian

Aneta Kręglicka pokazała syna! Aleksander skończył już 21 lat i wyrósł na niezłego przystojniaka!
Źródło: www.instagram.com/anetakreglicka_official/
Reklama
Reklama